Dziennik Gazeta Prawana logo

O co ten raban? Wszelkie wyliczenia ZUS po zapowiedzi PiS można włożyć między bajki [OPINIA]

12 września 2019, 07:53
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
zus
zus/Shutterstock
Mowa jest srebrem, a milczenie złotem – brzmi znane powiedzenie. Na czas kampanii należałoby je skorygować. Gdy trwa, potrzebny jest wariant pośredni. Przekaz może oszczędny, ale maksymalnie precyzyjny.

Gdy premier Mateusz Morawiecki zapowiedział na konwencji PiS – jako gest wobec mniejszych firm – ZUS liczony od dochodu, wielu obserwatorów odczytało to jako zapowiedź totalnej rewolucji w systemie. Dziś słynna składka na ZUS, której podwyżki odnotowywane są z takim napięciem – istnieje w trzech wersjach. Podstawowa, którą jak wynika z najnowszych danych GUS, płaci 1 mln 112 tys. przedsiębiorców, jest liczona od sumy 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Czyli tak jakby przedsiębiorca miał pensję około 2,8 tys. zł. Preferencyjna – jest liczona od 30 proc. minimalnego wynagrodzenia, płaci ją 264 tys. osób. Od niedawna jest możliwość opłacania składki proporcjonalnej do przychodu. Ale rząd określił jego górny limit w tym roku na 63 tys. zł rocznie. Z tej możliwości korzysta niespełna 200 tys. przedsiębiorców. I właśnie to ostatnie rozwiązanie ma być skorygowane, tak by w pewnych przypadkach dotyczyło także dochodu. Chodzi np. o sklepy. Ich właściciele mają często duży obrót, ale marża wynosi kilka procent, więc ich dochód jest mały. Mowa więc nadal o pomyśle, który ma ulżyć osobom, których dochód czy przychód jest w okolicach przeciętnego wynagrodzenia lub niżej. Wyliczenia, jak wysoki ma być ten limit i jak dokładnie skonstruowano wzór składki od dochodu, wciąż trwają. Dla tych o wyższych dochodach i przychodach ma być zachowany obecny ryczałt. Czyli składki będą rosły tak, jak rośnie płaca przeciętna i minimalna.

Dlatego wszelkie wyliczenia bohatersko pokazujące, ile ZUS zapłacą osoby z dochodem 10 tys. zł czy jego wielokrotnością, można przynajmniej na razie włożyć między bajki. I dlatego po tym jak PiS nadał swój komunikat, rozpytaliśmy o jego szczegóły i nie robiliśmy ze sprawy rabanu.

Zamieszanie, które przetoczyło się przez Polskę, pokazuje, jak ważna jest precyzja w wyborczych komunikatach. Czym innym jest zapowiedź do małych firm: "Damy wam ZUS liczony od dochodu", a czym innym komunikat: "Skorygujemy obecne rozwiązanie". Wyborczo nie jest on seksi. Takich dylematów doświadcza każde ugrupowanie i każde zalicza wpadki. W tamtej kadencji PO pokazała pomysł jednolitej daniny. Ale wykonała przy tym taką gimnastykę, że poza gronem dziennikarzy gospodarczych i ekonomistów nikt za bardzo nie zrozumiał, o co chodzi. Doszło nawet do tego, że Ewa Kopacz pokazała ten pomysł na konwencji PO jako podatek liniowy, choć był on idealnie progresywny.

Dlatego jeśli można w tej kampanii prosić o coś nie tylko PiS, lecz także wszelkie ugrupowania, to prośba, by komunikaty wyborcze były maksymalnie precyzyjne i jasne. Wyborca nie powinien być traktowany jak klient przez sprzedawcę samochodów, który prezentując swój model, zawsze zapewnia, że jeździł nim starszy pan do kościoła, a ta rysa to przez jego wnuczka, który bawił się z pieskiem. Wyborcy zasługują na więcej. Tym bardziej że ich decyzja nie dotyczy samochodu za 30 tys. zł, a tego, kto będzie przez cztery lata kierował państwem z PKB wartości 2 bln zł.

Wyborcy zasługują na poważną dyskusję, a nie błyskotki. Bo w sprawie ZUS, składek i emerytur poważna dyskusja nas na pewno czeka. Już w Aktualizacji Planu Konwergencji rząd zapowiedział uszczelnienie składek na ZUS, co ma się wyrażać m.in. w likwidacji zbiegów ubezpieczeń. Choć brzmi to bardzo tajemniczo, chodzi o wprowadzenie zasady, że od każdej umowy będzie opłacana składka na ZUS. To jest kwestia, która może się okazać w wielu segmentach rynku rewolucją. Ale o niej na razie cicho. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj