Dziennik Gazeta Prawana logo

Komu pękło serce, a kto współpracował z Hitlerem [OPINIA]

Władimir Putin
<p>Władimir Putin</p>/PAP/EPA
Adam Daniel Rotfeld, były szef polskiego MSZ, zwykł mówić, że w Rosji najbardziej nieprzewidywalna jest przeszłość. Ta swoista zasada nieoznaczoności jest chyba jedną z nielicznych, które w polityce rosyjskiej pozostają niezmienne, a historyczny nihilizm Władimira Putina doskonale się w nią wpisuje.

W zasadzie każde państwo podkręca swoją politykę historyczną. Buduje z niej narracje, które z realnym poszukiwaniem prawdy przez historyków mają niewiele wspólnego. Niemcy pozbawiają narodowości nazistów, a w Europie Środkowej poszukują głównie pomocników Hitlera, eksponując rolę niemieckich – już nieodnarodowionych – „antyfaszystów”. Kanadyjczycy z polskiego Żyda Juliusza Kühla, który był członkiem grupy Aleksandra Ładosia, fałszującej paszporty pomagające Żydom przetrwać Zagładę, uczynili Kanadyjczyka. A szwajcarskie elity polityczne wokół jedynej haniebnej postaci, biorącej udział w akcji paszportyzacyjnej – pobierającego z kasy organizacji żydowskich pieniądze za pomoc prawnika Rudolfa Hügliego – próbują budować mit założycielski niesplamionej sympatią do III Rzeszy Konfederacji.

To wszystko od biedy można jeszcze uznać za poruszanie się w granicach kreatywnych narracji. W przypadku Putina ta granica została jednak dalece przekroczona. Odwołując się do nieprawdy i hiperboli, prezydent gra raczej według zasad negacjonisty Davida Irvinga. Zaserwowana porcja kłamstw najpewniej spełnia swoją funkcję w niebezpiecznym czasie zmian konstytucyjnych w Rosji. Może też częściowo odwrócić uwagę od ekonomicznie straconej dekady, którą klasie średniej serwuje Kreml. Za granicą jej działanie jest jednak ograniczone. Historyczne czołgi Putina to co najwyżej T-34. W 1945 r. były w stanie zdobyć Berlin, ale dziś mogą odgrywać jedynie rolę ozdoby przed bramami szkół oficerskich.

W ocenie działań Rosji błędem jest jej niedocenianie, ale jeszcze większym błędem jest jej przecenianie. Również na polu wojny historycznej. Rosja to silne struktury siłowe i relatywnie sprawna dyplomacja. Ale nie omnipotentne imperium, które jest w stanie narzucić swoje reguły wszystkim i wszędzie. Państwo rządzone przez Putina ugrzęzło w Syrii i na Ukrainie. Nie jest w stanie zdyscyplinować Alaksandra Łukaszenki. Zaliczyło znaczące porażki w wojnie wywiadów, takie jak nieudana próba zabójstwa Siergieja Skripala czy kuriozalny zamach stanu w Czarnogórze.

O poziomie i skuteczności Rosji w prowadzonej właśnie wojnie historycznej najlepiej świadczą zresztą produkowane na potrzeby wewnętrzne programy publicystyczne w kontrolowanych przez Kreml mediach. W jednym z nich, prowadzonym przez gwiazdę propagandy Władimira Sołowjowa, zaproszony gość Jewgienij Satanowski wspominał swoją rzekomą znajomość z byłym ambasadorem Polski w Moskwie i byłym szefem MSZ w pierwszym rządzie PiS Stefanem Mellerem.

W pewnym momencie zrobiło się naprawdę niesmacznie, bo Satanowski – obecnie szef Instytutu Bliskiego Wschodu, a w latach 80. oficer KGB – próbował przekonywać, że polski minister zmarł po tym, jak bracia Kaczyńscy rozbili w pył dzieło pojednania, nad którym ten pracował. – Serce nie wytrzymało – mówił z emfazą były czekista. Kłamstwa Putina są mniej więcej na tym samym poziomie. To drwina z historii i skrajny brak szacunku dla ofiar Zagłady i II wojny światowej. Ta „suwerenizacja” historii ma szansę na sukces. Ale tylko w teatrze absurdu Sołowjowa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj