W związku z tym, że organizatorzy Światowego Forum Holokaustu, które odbędzie się 23 stycznia w Jerozolimie, nie umożliwili zabrania głosu przedstawicielowi Polski, prezydent Andrzej Duda nie weźmie w nim udziału. Prezydent poinformował o tym po posiedzeniu Rady Gabinetowej, podkreślając, że jest to stanowisko jego oraz rządu.

Reklama

Minister spraw zagranicznych ocenił w Polsat News, że jest to "bardzo dobra decyzja" prezydenta. Jego zdaniem, obchody w Jerozolimie mają charakter polityczny.

- Izrael bierze pewną odpowiedzialność za to, zaprosił Putina - podkreślił Czaputowicz. - Izrael ma pewne tutaj kalkulacje polityczne, jest zainteresowany dobrymi kontaktami z Rosją, Rosja jest istotna w Syrii, to jest rejon bezpieczeństwa Izraela - dodał.

Czaputowicz zapowiedział, że w uroczystościach w Jerozolimie na pewno weźmie udział przedstawiciel Polski, jednak poziom przedstawicielstwa będzie dopiero przedmiotem dyskusji. - Tu nie ma powodów, żeby w ogóle lekceważyć - zaznaczył. - Należy tutaj podchodzić nie emocjonalnie, a pragmatycznie, życzyć dobrze temu spotkaniu - dodał.

Szef MSZ zwracał uwagę, że odmowa prezydenta udziału w uroczystościach w Jerozolimie nie wynika z braku zrozumienia dla kwestii Holokaustu. - Prezydent uważa, że to nie jest sprawa, która powinna być przedmiotem dyskusji politycznych, przepychanek, reinterpretacji historii - podkreślił.

- Problemem jest zachowanie Władimira Putina w ostatnich tygodniach, rewizjonistyczna polityka dotycząca interpretacji historii, przyczyn II wojny światowej. Naprawdę, organizatorzy, strona izraelska ma poważny problem, że będzie musiała wysłuchać tego, co powie Putin, jeżeli powie coś takiego kontrowersyjnego. Dobrze, żebyśmy my się w to nie mieszali - powiedział minister.

Jak mówił szef MSZ, prezydent Polski będzie mógł odnieść się do słów Putina w Polsce, na obchodach 75. rocznicy wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau, które będą miały miejsce 27 stycznia. Dodał, że polskie władze chcą skoncentrować się na upamiętnieniu i uhonorowaniu ocalałych z Holokaustu.

Reklama

Pytany, czy w obchodach w Polsce weźmie udział reprezentant Rosji, Czaputowicz przekazał, że Władimir Putin oświadczył już, że nie wybiera się na te uroczystości. - Jeżeli będzie inny reprezentant, będzie tutaj mile widziany - powiedział szef MSZ, dodając, że bardzo możliwe jest, że Rosję będzie reprezentował jedynie ambasador.

W ocenie szefa MSZ, Putin chce zaprezentować Rosję jako ofiarę II wojny światowej. - My mamy zupełnie inną interpretację, że (Związek Radziecki) był jedną z przyczyn Holokaustu, bowiem zawarł pakt z Niemcami, co umożliwiło Holokaust - powiedział. - Putin chciałby nas widzieć jako państwo antysemickie, współpracujące z nazistami, to są te jego wypowiedzi odwołujące się do ambasadora Lipskiego. My na to nie możemy pozwolić - podkreślił Czaputowicz.

- Musimy prowadzić skuteczną politykę i ta decyzja prezydenta jest częścią tej skutecznej polityki - oświadczył szef MSZ.

Pod koniec grudnia 2019 roku prezydent Rosji wyraził m.in. ocenę, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 roku. Podkreślił też wykorzystanie przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych dotyczących Zaolzia. Przekonywał m.in., że we wrześniu 1939 roku "niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał".

Putin sformułował też zarzuty wobec przedwojennego polskiego ambasadora w Niemczech Józefa Lipskiego, który - według rosyjskiego prezydenta - miał obiecywać postawienie w Warszawie pomnika Hitlerowi, jeśli wysłałby on polskich Żydów na zagładę do Afryki.

Światowe Forum Holokaustu, zatytułowane "Pamiętając o Holokauście, walcząc z antysemityzmem", organizowane jest przez Fundację Światowego Forum Holokaustu, we współpracy z Instytutem Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem i pod patronatem prezydenta Izraela. Około 30 przywódców z całego świata potwierdziło swój udział. Głos podczas wydarzenia ma zabrać prezydent Putin.