Prezydent Andrzej Duda poinformował we wtorek, że nie weźmie 23 stycznia udziału w obchodach organizowanych w Jerozolimie. Swoją decyzję uzasadniał faktem, iż organizatorzy Forum nie przewidzieli możliwości zabrania głosu przez polskiego prezydenta. Stanowisko Andrzeja Dudy poparł we wtorek premier Mateusz Morawiecki.

Reklama

O decyzję prezydenta został we wtorek wieczorem zapytany w Polsat News szef PO Grzegorz Schetyna. - Źle się dzieje, że (...) polskiego prezydenta tam nie będzie, że nie ma możliwości zabrania głosu. Jest pytanie, kto będzie reprezentował Polskę, bo uważam, że jest niebezpieczeństwo kolejnego ataku prezydenta Putina na politykę historyczną i na Polskę - powiedział lider Platformy.

Zaznaczył przy tym, że takie kwestie, jak możliwość zabrania głosu podczas Światowego Forum Holokaustu, załatwia się w ciągu miesięcy. - To jest efekt pracy dyplomacji, tutaj zawiodła dyplomacja - ocenił Schetyna.

Podkreślił, iż nie chciałby, żeby Polska nie miała swojego reprezentanta na Forum w Jerozolimie. - Powinien być tam premier w takiej sytuacji, w każdej sytuacji, jeżeli będą słowa politycznego, historycznego kłamstwa, użyte przez prezydenta Putina, tak jak było parę tygodni temu. Uważam, że temu miał służyć ten atak na ambasadora Lipskiego, próba skierowania politycznego światła na historię traktatu w Monachium, kosztem Paktu Ribbentrop-Mołotow, zakłamywanie historii przez Putina. W tej sytuacji, w Izraelu, w Jerozolimie powinien być polski głos, żeby można było odpowiedzieć - podkreślił Schetyna.

Lider PO wyraził pogląd, że Polska znajduje się obecnie na "politycznym aucie". - To jest smutne, przykre. Nikt sobie nie wyobrażał jeszcze kilka lat temu, żebyśmy sami wysłali się na polityczny niebyt - dodał.

Pod koniec grudnia 2019 roku prezydent Rosji Władimir Putin wyraził m.in. ocenę, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 roku. Podkreślił też wykorzystanie przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych dotyczących Zaolzia. Przekonywał m.in., że we wrześniu 1939 roku "niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał".

Putin sformułował też zarzuty wobec przedwojennego polskiego ambasadora w Niemczech Józefa Lipskiego, który - według rosyjskiego prezydenta - miał obiecywać postawienie w Warszawie pomnika Hitlerowi, jeśli wysłałby on polskich Żydów na zagładę do Afryki.

Światowe Forum Holokaustu, zatytułowane "Pamiętając o Holokauście, walcząc z antysemityzmem", organizowane jest przez Fundację Światowego Forum Holokaustu, we współpracy z Instytutem Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem i pod patronatem prezydenta Izraela. Około 30 przywódców z całego świata potwierdziło swój udział. Głos podczas wydarzenia ma zabrać prezydent Putin.