Dziennik Gazeta Prawana logo

Były oficer wywiadu: Ujawniono nasze prawdziwe nazwiska i operacje [RigamontiRazy2]

10 lipca 2020, 08:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Romuald Skrzypecki Fot. Maksymilian Rigamonti
<p>Romuald Skrzypecki Fot. Maksymilian Rigamonti</p>/Dziennik Gazeta Prawna
Agencja Wywiadu teraz się chwali swoimi osiągnięciami, a przecież zdecydowana część z nich to sukcesy byłych oficerów Departamentu I MSW, którzy tak jak i ja zostali wymazani z historii. Co więcej, ujawniono nasze prawdziwe nazwiska i operacje, w których braliśmy udział. Z Romualdem Skrzypeckim rozmawia Magdalena Rigamonti.

Komu pan ma za złe?

O polityków pani pyta?

Tak.

Za ustawę?

Tak.

Za 2016 r. to mam generalnie pretensje do obozu rządzącego, do PiS. A w ogóle to wszyscy mamy za złe prof. Andrzejowi Rzeplińskiemu, który w 2009 r., będąc prezesem Trybunału Konstytucyjnego, swoim głosem przeważył, że zgodne z konstytucją jest odebranie nam części praw emerytalnych. Gdyby prof. Rzepliński stanął po stronie siedmiu sędziów, którzy twierdzili, że to niekonstytucyjne, dziś PiS miałby związane ręce. Byłby wyrok TK, że nie można odbierać nam emerytur. Teraz PiS mówi, że to PO zaczęła, ba, uznała, że jest to zgodne z konstytucją.

Panu wtedy nie obniżono emerytury.

Nie obniżono, bo jako oficer operacyjny byłem w tzw. zbiorze zastrzeżonym. Razem z ponad 400 osobami. Pamiętam, jak jeszcze w 2015 r. jeden z moich kolegów, czynny oficer, twierdził, że jest zapewnienie z najwyższego szczebla, że ten zbiór przez co najmniej 30 lat jest nie do ruszenia. I co? Szefem Agencji Wywiadu został Piotr Krawczyk i okazało się, że wszystko jest do ruszenia. Jego poprzednik, płk Grzegorz Małecki, poleciał ze stanowiska, bo nie chciał się zgodzić na ujawnienie zbioru zastrzeżonego i miał krytyczne uwagi do obcięcia nam emerytur. Przynajmniej taka jest fama. Kiedy go wymieniono w 2016 r., ja i wielu moich kolegów zostaliśmy uznani za bandytów, komuchów służących Moskwie. Choć przez 21 lat od 1990 r. byłem oficerem wywiadu wolnej Polski. Nie, nie siedziałem za biurkiem, byłem oficerem polowym w takich krajach, jak choćby Iran czy Syria. W 2016 r. okazało się, że to nie ma żadnego znaczenia, że prawo działa wstecz i dwa razy można karać za to samo. Wielu moim kolegom obniżono emerytury i w 2009 r., i siedem lat później. Proszę przeczytać tę ustawę z 2016 r. Naprawdę musiał pisać ją ktoś nieznający się kompletnie na prawie. Teraz znowu czekamy na wyrok TK w kwestii konstytucyjności ustawy z 16 grudnia 2016 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu (z pytaniami prawnymi w tej sprawie wystąpił w 2018 r. Sąd Okręgowy w Warszawie, TK ma się nimi zająć 15 lipca – red.).

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM MAGAZYNIE DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj