Dziennik Gazeta Prawana logo

Nic nie zastąpi wizyty u lekarza. Ale czasy są ekstraordynaryjne... [WYWIAD]

22 listopada 2020, 20:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Cukrzyca, lekarz, badanie
<p>Cukrzyca, lekarz, badanie</p>/ShutterStock
"Trzeba się umieć wsłuchać w to, co pacjent mówi, trzeba mieć dla niego czas i cierpliwość, inaczej leczenie zdalne jest niemożliwe" - mówi "Dziennikowi Gazety Prawnej" Marek Posobkiewicz, lekarz, w latach 2012–2018 główny inspektor sanitarny, specjalista II stopnia w zakresie wojskowej medycyny morskiej i tropikalnej.

Doktorze, w jakim stanie zdrowia mnie pan znajduje podczas naszej rozmowy telefonicznej?

Żeby to ocenić, musielibyśmy dłużej porozmawiać. Teleporada polega na przeprowadzeniu wywiadu z pacjentem, podczas którego ten opisze swoje dolegliwości, przedstawi wyniki badań, jeśli jakieś wcześniej zostały zlecone. Ja z kolei poproszę go o sprawdzenie pulsu, zmierzenie ciśnienia i temperatury. W przypadku zmian skórnych będę namawiał do zrobienia zdjęcia i przesłania mi e-mailem. Na tej podstawie lekarz z doświadczeniem jest w stanie ocenić stan pacjenta, postawić diagnozę i zaordynować leki. Ja sam zajmuję się tym od kilkunastu lat, diagnozując załogi statków pływających pod polską banderą.

Telemedycyna, która w dobie pandemii stała się codziennością na lądzie, zaczęła się właśnie na morzach.

System Maritime Telemedical Assistance Service, morskiej usługi pomocy telemedycznej, powstał w latach 30. XX w. Wtedy radiotelegrafista statku łączył się z dyżurującym lekarzem. Dziś są telefony satelitarne, a dzięki nowoczesnym technologiom połączenia są interaktywne – możemy się widzieć, przesyłać zdjęcia czy inne dane. Jak chociażby elektroniczną listę leków dostępnych w apteczce na statku, by lekarz wiedział, co ma do dyspozycji. Albo zapis EKG.

Ale czasem pacjent jest w tak złym stanie, że trudno się z nim dogadać. Może też nie być w stanie wykonać zaordynowanych mu procedur medycznych.

Ale przecież są inni członkowie załogi – wszyscy przechodzą kurs elementarnej pomocy medycznej. Prowadziłem zresztą takie szkolenia. I dlatego uważam, że powinny być częścią obowiązkową powszechnej edukacji na średnim poziomie. Moim zdaniem absolwenci podchodzący do matury powinni zdawać egzamin z pierwszej pomocy. Bo co z tego, że na lądzie karetka przyjedzie do pacjenta z zatrzymaniem krążenia po kwadransie czy 10 minutach, jeśli nikt nie będzie prowadził resuscytacji. Bez masażu serca i sztucznego oddychania pacjent może nie doczekać się na fachową pomoc. Lekarzowi zostanie tylko stwierdzić zgon.

CZYTAJ WIĘCEJ W NAJNOWSZYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj