Gdy 25 września 2018 r. do MSZ został wezwany ambasador Belgii w Polsce Luc Jacobs, nasi urzędnicy formułowali poważne zarzuty. Ówczesny wiceszef ministerstwa spraw zagranicznych Andrzej Papierz miał pretensję do dyplomaty, że władze w Brukseli umożliwiły wjazd Ludmyle Kozłowskiej, która od sierpnia 2018 r. na wniosek Polski była wpisana do SIS – bazy danych, w której znajdują się m.in. osoby określane jako zagrożenie dla bezpieczeństwa państw Unii.

Reklama

Jak wynika z posiadanych przez redakcję DGP dokumentów, Andrzej Papierz stwierdził, że Kozłowska jest podejrzana o „udział w praniu brudnych pieniędzy” na kwotę „co najmniej miliona euro za pośrednictwem banków powiązanych z FSB”. Teza ta jest naczelnym argumentem, który ma świadczyć za koniecznością wpisania jej do SIS.

CAŁY TEKST DOSTĘPNY W INTERNETOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>