Dziennik Gazeta Prawana logo

Róża Thun odcina się od Ludmyły Kozłowskiej: Zadałam tylko pytanie w PE na jej prośbę

29 kwietnia 2019, 14:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Róża Thun (PO) (zdjęcie ze strony rozathun.pl)
Róża Thun (PO) (zdjęcie ze strony rozathun.pl)/Media
Za mało wiem o Fundacji Otwarty Dialog, żebym mogła się w tej sprawie wypowiadać; w sprawie szefowej Fundacji Ludmiły Kozłowskiej zadałam tylko pytanie poselskie w Parlamencie Europejskim - powiedziała w poniedziałek europosłanka PO Róża Thun.

O Fundację Otwarty Dialog eurodeputowana PO była pytana na poniedziałkowej konferencji prasowej.

Kilkanaście dni temu brytyjski tygodnik "Sunday Times" opisał zarzuty komisji parlamentu Mołdawii wobec Fundacji Otwarty Dialog. Według gazety, chodzi o przyjęcie 1,5 mln funtów od szkockich firm-słupów w zamian za lobbing na rzecz oligarchów. Fundacja twierdzi, że te oskarżenia są bezpodstawne. W ubiegłym roku Thun była jedną z osób, które broniły po deportacji z Polski szefowej Fundacji Ludmyły Kozłowskiej.

Thun powiedziała, że mało wie na temat Fundacji Otwarty Dialog. - - podkreśliła europosłanka.

Dodała jednocześnie, że w zeszłym roku w Parlamencie Europejskim zadała "pytanie poselskie" w sprawie Kozłowskiej na jej prośbę. - - powiedziała Thun.

W sierpniu ub.r. szefowa organizacji Ludmyła Kozłowska została deportowana z Polski do Kijowa po alercie, jaki polskie władze zamieściły w Systemie Informacyjnym Schengen, SIS. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego tłumaczyła wówczas, że negatywną opinię w jej sprawie wydano ze względu na "poważne wątpliwości" co do finansowania fundacji, co skutkowało objęciem jej zakazem wjazdu do Polski i UE.

Po decyzji o deportacji Kozłowskiej list w jej obronie podpisali m.in. europosłowie PO: Michał Boni i Róża Thun. W liście znalazł się m.in. apel o "umożliwienie powrotu Ludmiły Kozłowskiej do jej domu w Unii Europejskiej, najlepiej w formie nadania jej obywatelstwa kraju" UE.

We wrześniu ub.r. Kozłowska dostała ograniczoną czasowo wizę od władz belgijskich, dzięki czemu mogła przyjechać do Parlamentu Europejskiego. Była też w Wielkiej Brytanii oraz Radzie Europy w Strasburgu. Wcześniej o swojej sytuacji opowiadała w niemieckim Bundestagu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj