Jest on wybiórczy i skierowany do instytucji i firm znajdujących się na tzw. krasnych spiskach, czyli czerwonych listach. Wychodzi się z założenia, że pewne firmy - te
powiązane z Kremlem - po prostu nie mogą upaść. Przede wszystkim wlewa się pieniądze do trzech głównych państwowych banków: Sbierbanku, VEB i Gazprom Banku. Chroni się oligarchów,
przyjaciół Kremla, którzy są narażeni na najgorsze straty.
Część z nich, jak hasła dotyczące innowacji, były moim zdaniem czystą propagandą. Inne elementy, jak kluczowe dziś dla Rosji kwestie infrastruktury, utknęły w miejscu z powodu zbyt dużej
korupcji. Od dojścia w Rosji do władzy Putina nie wybudowano żadnych dróg, bo kontroluje to państwo pogrążone w korupcji. Nadzieję budziły zapowiedzi Miedwiediewa dotyczące właśnie walki
z korupcją, ograniczenia presji na biznes, przywrócenia praw własności, naprawy systemu sprawiedliwości. Ten ambitny plan istnieje tylko w sferze werbalnej.
To już się dzieje. Firmy budowlane zwalniają ludzi, to samo z przemysłem stalowym. W przyszłym roku pomimo ciągle optymistycznych oficjalnych prognoz Rosja nie będzie miała wzrostu
gospodarczego albo nawet zanotuje spadek. Ponadto wpompowanie w gospodarkę pieniędzy na rekapitalizację sektora finansowego spowoduje znaczny spadek płac realnych. Standard życia znacznie się
obniży. Rosjanie nie są do tego psychicznie przygotowani.
Putina można porównać do Edwarda Gierka, który budował mit dobrobytu na zagranicznych pożyczkach. Putin mógł robić to samo, opierając się na petrodolarach. Kiedy w PRL wydano pożyczki,
okazało się, że Gierek nie zrobił nic, by poprawić gospodarkę. Gospodarka zaczęła padać i ludzie wyszli na ulice, pomimo że udało mu się stworzyć bardzo wyrafinowaną łagodną wersję
autorytaryzmu.
Myślę, że Putin będzie wkrótce miał swój Sierpień ’80.
*Anders Aslund, ekonomista z Peterson Institute for International Economics, autor książki "Rewolucja kapitalistyczna w Rosji: Dlaczego reforma rynkowa się udała, a demokratyzacja poniosła fiasko", wraz Jeffreyem Sachsem doradzał rosyjskiemu rządowi podczas reform na początku lat 90.