Dziennik Gazeta Prawana logo

Asymetryczne rendez-vous. Szczyt Biden-Putin przyniesie nowe otwarcie?

13 czerwca 2021, 13:53
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Joe Biden może przegrać potyczkę, którą będzie szczyt USA-Rosja, i nic dramatycznego z tego nie wyniknie dla jego kraju. Natomiast Władimir Putin będzie w Szwajcarii balansował na krawędzi

W urokliwej XVIII-wiecznej willi nad Jeziorem Genewskim, w sielskim parku pełnym klasycystycznych fontann, sekwoi oraz krzewów różanych, 16 czerwca rozpoczną się pierwsze bezpośrednie rozmowy prezydentów USA i Rosji. Joe Biden będzie miał za sobą męczący maraton – rozpocznie europejską wizytę od udziału w szczycie G7, potem ma spotkania z królową Elżbietą oraz brytyjskim premierem Borisem Johnsonem, wreszcie brukselskie narady z liderami NATO i Unii Europejskiej. Władimir Putin przybędzie do Szwajcarii bardziej wypoczęty, choć niekoniecznie bardziej zrelaksowany.

Po stronie amerykańskiej do stołu usiądzie lider realnego supermocarstwa, z PKB przekraczającym 20 bln dol., z innowacyjną technologicznie gospodarką, w dodatku szybko rosnącą po kryzysie wywołanym pandemią (6,4 proc. w I kw. 2021 r., przy ponad 10-proc. wzroście konsumpcji indywidualnej). Z potencjałem wojskowym zdolnym do globalnej (i kosmicznej) projekcji siły, finansowanym z budżetu, który w ostatnich latach przekracza 700 mld dol.

Po stronie rosyjskiej mamy ponad 10-krotnie mniejsze PKB (w dodatku malejące: w ubiegłym roku o 4 proc.), gospodarkę uzależnioną od sektora paliwowo-wydobywczego oraz od stałego importu nowoczesnych technologii, ubożejące w szybkim tempie społeczeństwo, kiepskie wskaźniki demograficzne. I wreszcie siły zbrojne, co prawda z komponentem jądrowym i kosmicznym na dobrym poziomie, ale poza tym żyjące raczej wspomnieniami dawnej świetności. Dysponują budżetem rocznym na poziomie 42 mld dol.; oficjalnie, bo z uwagi na ukrywanie przez Rosjan części wydatków wojskowych należy realistycznie pomnożyć tę liczbę nawet dwa razy – a potem znów podzielić co najmniej przez dwa, żeby uwzględnić skalę marnotrawstwa związanego z tradycyjnie złym zarządzaniem. Teoretycznie (zdaniem autorów niektórych rankingów) armia rosyjska pozostaje drugą, po amerykańskiej, wojskową potęgą na świecie. Ale w praktyce – oba kraje dzieli pod tym względem przepaść.

Teatr dla publiki

W polityce wewnętrznej Stany nadspodziewanie szybko załagodziły ostry kryzys związany z okolicznościami porażki wyborczej Donalda Trumpa, a ponadto dały milionom obywateli nadzieję na reformy instytucjonalne i wsparcie z bezprecedensowego programu pomocowego o wartości ponad 2 bln dol. Owszem, wciąż krążą tam demony, które mogą o sobie dać znać w niedalekiej przyszłości – ale już raczej nie na skalę, która zagrażałaby bezpieczeństwu narodowemu i stabilności systemu politycznego.

CZYTAJ WIĘCEJ w MAGAZYNIE DGP >>> 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj