Dziennik Gazeta Prawana logo

W Afganistanie utrzymywano fikcję. Główna reguła to niewp…nie się w nie swoje sprawy [OPINIA]

Talibowie
<p>Talibowie</p>/PAP/EPA
Giro to zaludniony w 100 proc. przez Pasztunów z plemienia Tarakai dystrykt afgańskiej prowincji Ghazni. Gdy była ona „polską prowincją”, mieścił się tu jeden z najciekawszych fortów obsadzonych przez naszych żołnierzy. Najciekawszych, bo w sile zaledwie kompanii i niewielkiego pododdziału afgańskiej policji, której nikt nie ufał.

Z jednej strony fort osłonięty był wzgórzem. Z drugiej widok rozciągał się na szeroką równinę. Z bramy widać było oddaloną o mniej więcej trzy kilometry szkołę. Zbudowano ją za zagraniczne pieniądze. Przez cały pobyt w Giro nie widziałem jednak, by ktoś do niej uczęszczał. Budynek stał pusty.

Jak mi powiedziano, pusty, bo rebelianci talibscy zdekapitowali najpierw jednego nauczyciela, który zdecydował się robić tu karierę, a następnie drugiego, który nie wyciągnął wniosków z przykrego losu poprzednika. Talibom nie podobało się, że wbrew regułom szariatu do placówki uczęszczały dziewczynki, co jest „haram” – zakazane.

Ta historia mówi w zasadzie wszystko o sytuacji w Giro lub szerzej w Afganistanie w okresie operacji Enduring Freedom (paradoksalnie – Trwała Wolność) i ISAF. Mimo bliskości fortu siły zachodnie nie były w stanie ochronić szkoły. Utrzymywano fikcję. W dzień „realizowano zadania” polegające najczęściej na rozdawaniu dzieciom cukierków lub wysłuchiwaniu wyzwisk. Przy czym główną zasadą była tak naprawdę reguła niewp…nia się w nie swoje sprawy i zero ofiar wśród naszych (słuszna zresztą).

CZYTAJ WIĘCEJ WE WTORKOWYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj