Według Schrodena, który w Afganistanie był 13 razy badając m.in. stan afgańskiej armii, implozji afgańskich sił zbrojnych można było się spodziewać. Przyznał jednocześnie, że tempo zapaści i poddania przez nich największych miast, było zaskakujące dla niemal wszystkich.
- powiedział Schroden.
Jak dodał, drugim czynnikiem było niedocenienie czynnika niekompetencji i korupcji afgańskich władz i dowództwa, co na polu walki przejawiało się np. w brakach zaopatrzenia amunicji, brakiem wsparcia z powietrza, czy brakiem posiłków.
Skorumpowane władze
- mówi Schroden. Jak dodał, w Waszyngtonie panowało błędne przekonanie, że zmuszeni do wyboru między powrotem talibów, a rządem Aszrafa Ghaniego, Afgańczycy wybiorą to drugie.
- mówi analityk CNA.
Zdaniem Schrodena prezydent Biden miał rację mówiąc, że obejmując władzę miał do wyboru tylko dwie opcje: zwiększenie zaangażowania USA w Afganistanie, albo kontynuację rozpoczętego za jego poprzednika procesu wycofywania sił. W jego ocenie porozumienie zawarte przez poprzedniego prezydenta Donalda Trumpa z talibami w Dausze - z pominięciem władz w Kabulu i wyznaczające datę wyjścia żołnierzy na 1 maja 2021 r. - postawiło Bidena w trudnej sytuacji.
- ocenia ekspert.
Dobra decyzja Bidena, wykonanie fatalne
Jak dodał, Biden podjął dobrą decyzję, ale jej wykonanie - mimo trudnej sytuacji - było fatalne.
Jak dodał, jednym z głównych błędów było powolne tempo ewakuacji afgańskich współpracowników sił USA, którzy w rezultacie mogą zostać pozostawieni na pastwę talibów. Zaznaczył jednak, że był to również efekt prośby rządu Ghaniego, który obawiał się wywołania paniki zbyt szybką ewakuacją.
Według Schrodena dramatyczne sceny z Kabulu bez wątpienia wpłyną - przynajmniej w krótkim okresie - na wizerunek i wiarygodność USA jako sojusznika i obrońcę praw człowieka.
- zauważa ekspert.