Ewakuacja z Kabulu
Specjalnym samolotem wysłanym do Kabulu przez ministerstwo obrony w Rzymie powróciły 74 osoby, w tym pracownicy ambasady Włoch, na czele z ambasadorem Vittorio Sandallim, a także agencji ds. współpracy na rzecz rozwoju i afgańscy współpracownicy strony włoskiej.
- powiedział po wylądowaniu w Rzymie przedstawiciel włoskiej agencji Domenico Frontoni.
Wyjaśnił, że na lotnisku w Kabulu wszyscy odlatujący do Rzymu byli chronieni przez karabinierów. - dodał. - podkreślił.
Dyrektor agencji Giuseppe Grandi przyznał, że w chwilach chaosu na płycie lotniska niektóre osoby próbowały wejść także do włoskiego samolotu wojskowego. Oceniając sytuację w Afganistanie powiedział, że jest to "kraj bardzo nieprzewidywalny i to jest jeden z klasycznych przykładów tej nieprzewidywalności".
- powiedział ekspert do spraw rozwoju rolnictwa Pietro del Sette. - ocenił. Wyraził nadzieję, że uda się dokończyć ewakuację wszystkich do Włoch. poinformował.
- powiedział po wylądowaniu w Rzymie włoski pracownik organizacji pomocowej Emergency. Dodał, że odkąd zaczęły się walki, do szpitala, w którym pracował, przywożono coraz więcej rannych.
- wyjaśnił. Przedstawiciel organizacji zapewnił, że nie opuści ona Afganistanu. Jak dodał, do kraju wracają ci, którzy nie są niezbędni.
Jeden z około ewakuowanych 20 obywateli Afganistanu, współpracowników strony włoskiej, podkreślił: .
Afgański lekarz współpracujący z włoską agencją do spraw współpracy na rzecz rozwoju wyznał: .
- opowiedział afgański uchodźca, lekarz.
Jak zaznaczył, bardzo wierzył w przemiany w kraju, a teraz jest rozczarowany.