- mówi były szef BBN.
Następny cel strategiczny Rosji?
Zdaniem gen. Kozieja kolejnym celem Rosji nie byłaby Mołdawia czy Estonia, ale połączenie lądowe z Kaliningradem. - przekonuje wojskowy.
Według eksperta na razie nie grozi nam inwazj - mówi gen. Koziej.
- dodaje.
- zauważa gen. Koziej.
Druga zimna wojna
- przekonuje w Radiu ZET były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - dodaje.
Jak mówi gen. Koziej, "najważniejsze jest, żeby NATO nie dało się zaskoczyć Rosji jakąś wcześniejszą akcją. NATO powinno ruszać się już wtedy, kiedy Rosja nawet pomyśli, żeby coś robić, a nie dopiero wtedy, gdy zaczną strzelać rosyjskie armaty. Ewolucja NATO zaczyna przypominać strukturę z czasów zimnej wojny. To dlatego, że tak naprawdę żyjemy już w drugiej zimnej wojnie. A Ukraina, żeby przejść do większej kontrofensywy, musiałby otrzymywać dużo większe wsparcie wojskowe. Od dłuższego czasu widzę, że w tej sprawie nie ma w NATO konsensusu".
Komentując zapowiedź przesunięcia dowództwa V Korpusu Armii USA do Polski, gen. Koziej mówi, że "to pokazuje determinację amerykańską i sojuszniczą do przygotowania się do obrony. Oznacza to, że ten obszar nie jest już tylko obszarem zainteresowania, ale obszarem działania".
W sprawie poszerzenia NATO o Szwecję i Finlandię były szef BBN dodaje, że "ważne, żebyśmy nie dali się nabierać na rosyjską propagandową presję". - wyjaśnia generał.