Dziennik Gazeta Prawana logo

Jedlak: Dlaczego lepiej niż inni rozumiemy Ukraińców [OPINIA]

24 lutego 2023, 08:17
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Ukraińscy żołnierze
Ukraińscy żołnierze/Shutterstock
Polacy rozumieją Ukraińców. Nie tylko dlatego, że przez stulecia żyliśmy w jednym państwie, karmiąc się po części tą samą, bogatą kulturą. Ani dlatego, że i później nasze losy stale się zazębiały. Polska jest największą ofiarą dwóch najpotworniejszych totalitaryzmów w historii, na dodatek działających – przynajmniej w polskiej sprawie – ręka w rękę - pisze Krzysztof Jedlak, redaktor naczelny Dziennika Gazety Prawnej.

Wiemy dobrze, co oznacza sąsiedztwo z imperialistyczną Rosją krwawych carów bądź krwawych komunistów; wiemy, czym dla Europy i świata był niemiecki ekspansjonizm z morderczym apogeum w czasach nazistów. Jeśli idzie o politykę międzynarodową, nie mamy złudzeń. Jesteśmy realistami. Z naszego punktu widzenia, inaczej niż dla naszych partnerów i sojuszników, nie było więc żadnym osiągnięciem przewidzenie tego, do czego zmierza ani do czego zdolny jest Putin.

Komentując w 2014 r. nieprzyzwoite głosy, zwłaszcza znad Renu i Sprewy, za oddaniem Krymu Rosji, a przede wszystkim przeciw jakimkolwiek sankcjom, pisałem o tym, co chyba nawet na pierwszy rzut oka było oczywiste - że polityka ustępstw i moralnego relatywizmu w służbie zasady business as usual okrutnie się zemści. A Putin wystawi nam za uległość i bezdenną naiwność wysoki rachunek - o wiele wyższy niż przyniesiony przez tzw. zielone ludziki. Otóż równo rok temu, wypisawszy przerażającą kwotę, rzucił nam go na stół. A później jeszcze brutalnie ów stół wywrócił. Tak rozpoczęła się kolejna wojna w Europie, która przecież miała być już wolna od demonów przeszłości.

Ukraińcy potrzebują pomocy

Ukraińcy potrzebują pomocy. I ci, którzy w liczbie kilku milionów - głównie kobiety i dzieci - opuścili kraj (najczęściej chroniąc się w Polsce). I ci, którzy pozostali, by go bronić. Musi być ona szczodra i nieustanna – choćby ogarniało nas znużenie, a koszty rosły. O tym, między innymi, jest specjalne wydanie "Dziennika Gazety Prawnej" (Magazyn DGP z 24.02.2023). 

Polacy rozumieją Ukraińców i ich sytuację. Dlatego nasza pomoc - finansowa, wojskowa, społeczna itd. - jest jedną z największych, a w relacji do możliwości - bodaj największa. Na dodatek rzeczywiście staliśmy się szerokim mostem - drogowym, kolejowym, powietrznym - łączącym Ukrainę z wolnym światem, z wszystkimi, którzy udzielają jej wsparcia. W łańcuchu pomocy Polska jest ogniwem niezawodnym: mocnym i hojnym.

Juliusz Mieroszewski, publicysta paryskiej "Kultury" i architekt firmowanej przez Maisons-Laffitte polityki wschodniej, której koncepcje w wielu kwestiach okazały się niezwykle trafne, przestrzegał, że nie będzie wolności i demokracji w Europie Centralnej, a może i Europie tout court, jeśli nie będzie wolnych, demokratycznych państw za naszą wschodnią granicą. Rozumiemy więc także i to, że Ukraińcy - trudno tu wyjść poza banał - walczą o coś więcej niż własną niepodległość i integralność terytorialną. W tym sensie to nie jest zwykła wojna - jeśli wojna w ogóle może być zwykła. Walczą o porządek prawny i polityczny w Europie i na świecie, na jakim nam – wolnym narodom i krajom – powinno zależeć. A przeciwko temu, co dla wolnych narodów i krajów jest śmiertelnym zagrożeniem. Dlatego musimy wszechstronną pomoc Ukrainie kontynuować. Inaczej - znów - zapłacimy jeszcze wyższy rachunek… 

"Ukraińcy po prostu mają rację"

Musimy również pamiętać, że Ukraińcy po prostu mają rację. To zapewne w polityce pojęcie bezużyteczne. Czy jednak w debacie publicznej i w świecie wartości należy się go wstydzić? Mówiąc najprościej i odrzucając niuanse: mamy tu przykład walki dobra ze złem. Złem są ci, którzy atakują, gwałcą, burzą i mordują. Dobrzy są ci, którzy bronią siebie i innych. 

To oczywiste, że demokratyczne społeczeństwa muszą opowiedzieć się za dobrem, a przeciw złu, jeśli nie chcą przeczyć same sobie. Wojna w Ukrainie właśnie dlatego, że nie jest "zwykłą wojną", pozwoliła nam lepiej ujrzeć, kto jest po której stronie. I przypomina nam o tym, o czym zbyt często zapominamy – w czasie próby wolny świat może liczyć tylko na siebie. Jeśli ma ocaleć, winien być dostatecznie zjednoczony, silny i solidarny. Dlatego w walce dobra ze złem Ukraina musi wytrwać. Ale to znaczy, że my musimy wytrwać przy niej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj