Dziennik Gazeta Prawana logo

Nawalny jak Stauffenberg. Martwi bohaterowie są pożyteczniejsi od żywych

23 lutego 2024, 06:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Śmierć Aleksieja Nawalnego, bez wątpienia zawiniona przez reżim Władimira Putina (nawet jeśli nie nakazał on zgładzenia opozycjonisty), wywołała falę emocjonalnych reakcji. W Rosji i na Zachodzie.

Zwłaszcza te drugie mogą, choć oczywiście nie muszą, okazać się gamechangerem w trwającej od dwóch lat wojnie. Uruchomione procesy dają przebłysk nadziei, że coś się zmieni w podejściu zachodniej opinii publicznej, a więc także podążających za jej nastrojami zachodnich polityków. Słaba to nadzieja – ale jest.

Nawalny jak Stauffenberg

Trudno się oprzeć analogii do postaci Clausa von Stauffenberga, pułkownika Wehrmachtu, uczestnika spisku przeciw Hitlerowi. Zarówno on, jak i Nawalny, byli bez wątpienia patriotami swoich narodów. Obaj mieli odwagę rzucić wyzwanie reżimowi, który w ich przekonaniu straszliwie szkodził długofalowym interesom tego narodu. I obaj zapłacili za bunt najwyższą cenę. Częściowo dlatego, że źle oszacowali szanse, a poniekąd dlatego, że zawiodły ich zbyt optymistyczne rachuby co do części elit rządzących. 

CZYTAJ WIĘCEJ. CYFROWYM WYDANIU "DGP. DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj