Dziennik Gazeta Prawana logo

Wymarzony czas na spekulacje

29 grudnia 2010, 08:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Koczot: Ruszą inwestycje
Koczot: Ruszą inwestycje/Dziennik Gazeta Prawna
Przez najbliższy rok na rynkach walutowych i giełdach zapomnijmy o logice. Będą rządziły emocje. W cenie będzie raczej intuicja niż chłodna kalkulacja. To będzie wymarzony czas dla spekulacji. Ci, którzy wiedzą, jak pokierować nastrojami, zbiją fortunę - pisze Stanisław Koczot

Arenę do spekulacyjnych gier stworzyły rządy, które mają kłopot z przezwyciężeniem kryzysu. Atmosferę podkręci oczekiwanie na marcowy szczyt Unii Europejskiej, który ma zatwierdzić zmiany w traktacie lizbońskim. Umożliwią one wprowadzenie stałego mechanizmu ratującego kraje strefy euro przed bankructwem. Szczyt UE będzie dopiero początkiem długiej drogi do ratyfikacji zmian przez państwa członkowskie. Ślimacze tempo, w jakim Unia zabiera się do ratowania własnej skóry, to jak wezwanie do spekulacyjnego ataku.

Jednak nawet najbardziej ambitny budżet przeznaczony na ratowanie gospodarek nie wystarczy, by pomóc takim krajom jak Hiszpania czy Włochy w poważnych kłopotach. Żaden kraj nie weźmie na siebie ratowania bankruta wartego setki miliardów euro. Spekulacje wokół kondycji dużych państw będą chwiały nie tylko kursem euro, ale też akcjami firm i banków, które mają w portfelach ich papiery.

Sporą niewiadomą będzie polityka Fed. Jeżeli strategia drukowania pieniądza, nazywana w USA poluzowaniem ilościowym, będzie kontynuowana, wojna walutowa może wejść w bardziej drastyczną fazę. Co zrobi Fed? Spekulacje na ten temat będą chwiały kursem dolara, a także notowaniami metali szlachetnych.

Okazji do podgrzewania atmosfery nie zabraknie i u nas. Gorącym tematem będą OFE. Fundusze emerytalne to liczący się gracz na polskim rynku finansowym, a manipulowanie ich losami to zabawa zapałkami. Na razie polityczna gra z OFE nie robi na złotym większego wrażenia, pytanie jednak, jak długo.

Żarty się skończą, gdy dług zbliży się do granicy 55 proc. Wtedy pewnie trzeba będzie odpowiedzieć na pytanie: ile zabrać OFE, a może w ogóle ich się pozbyć. Rynkowi puszczą nerwy, gdy uświadomi sobie, że trzeba będzie poświęcić OFE, by ratować budżet.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj