Dziennik Gazeta Prawana logo

Pokusy w GUS

15 lutego 2011, 07:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marcin Piasecki
Marcin Piasecki/Dziennik Gazeta Prawna
Wobec wiarygodności polskiej statystyki nie ma najmniejszych podejrzeń. Gorzej w przypadku samego GUS-u. Wczoraj premier odwołał jego prezesa Józefa Oleńskiego. Zarzuty, o których donoszą media, wyglądają poważnie, z podwójnym wynagradzaniem pracowników na czele. Szkoda tylko, że opinii publicznej na razie nie było dane poznać oficjalnych przyczyn odwołania szefa jednego z najważniejszych urzędów w kraju - pisze Marcin Piasecki.

Zabawa ze statystyką potrafi się skończyć źle. Najlepszy przykład z ostatnich lat to Grecja, która statystycznie była krajem mlekiem i miodem płynącym, a gdy światu objawiła się znacznie gorzej wyglądająca rzeczywistość, w ostre tarapaty wpadła cała strefa euro.

Wobec wiarygodności polskiej statystyki nie ma najmniejszych podejrzeń. Gorzej w przypadku samego GUS-u. Wczoraj premier odwołał jego prezesa Józefa Oleńskiego. Zarzuty, o których donoszą media, wyglądają poważnie, z podwójnym wynagradzaniem pracowników na czele. Szkoda tylko, że opinii publicznej na razie nie było dane poznać oficjalnych przyczyn odwołania szefa jednego z najważniejszych urzędów w kraju.

Chodzi również o namiętności, jakie GUS rodzi wśród polityków. Pierwsza pokusa to przeprowadzenie politycznej zmiany warty. Oleński był nominowany przez PiS, więc teraz my wstawmy tam swojego człowieka i jego ekipę. I pokusa druga, znacznie groźniejsza, czyli wariant grecki. Żeby ta nasza ekipa w GUS troszeczkę podbarwiła rzeczywistość, żeby wskaźniki w trudnych czasach wyglądały choć nieco lepiej. Czasami nie trzeba do tego dużo – wystarczy drobny retusz metodologii.

W tym wariancie politycy ryzykowaliby dużo, zbyt dużo, i sami to rozumieją. Ale zmiana szefa tak strategicznego urzędu, w trakcie kadencji, przed wyborami, musi zostać przeprowadzona w politycznych białych rękawiczkach, żeby nie budziła żadnych zbyt daleko idących podejrzeń. Tutaj liczy się wyłącznie wiarygodność, a nie zdobywanie politycznych punktów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj