Dziennik Gazeta Prawana logo

Nawrocki ostrzegł Trumpa przed Rosją. "Jest w stanie oszukać każdego"

30 grudnia 2025, 10:15
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Karol Nawrocki rozmawiał z Donaldem Trumpem przez telefon
Karol Nawrocki rozmawiał z Donaldem Trumpem podczas wideokonferencji/Shutterstock
Karol Nawrocki uczestniczył w niedzielę w wideokonferencji z Donaldem Trumpem. Teraz prezydencki urzędnik ujawnia szczegóły rozmów. Jak powiedział prezydent RP zwrócił Donaldowi Trumpowi uwagę, że przy jakichkolwiek ustaleniach ze stroną rosyjską trzeba pamiętać o tym, że "Rosja nie dotrzymuje umów".

W niedzielę na Florydzie odbyło się spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa i prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nt. zakończenia wojny. Po rozmowach obaj przywódcy przeprowadzili wideokonferencję z europejskimi liderami; Polskę reprezentował prezydent Karol Nawrocki. Jak informuje kancelaria prezydenta, Nawrocki podczas rozmowy wskazał na kluczową rolę Polski w momencie podpisania pokoju m.in. ze względu na hub logistyczny pod Rzeszowem.

Prezydencki minister: to zostało powiedziane wprost

W poniedziałkowym wywiadzie w Polsat News Przydacz poinformował, że prezydent zwrócił Donaldowi Trumpowi uwagę, że przy jakichkolwiek ustaleniach ze stroną rosyjską trzeba pamiętać o tym, że "Rosja nie dotrzymuje umów i jest w stanie oszukać każdego". "Nie należy ufać Władimirowi Putinowi, to zostało powiedziane wprost" - dodał Przydacz. "Im więcej zaufanych ludzi, takich, których Donald Trump w jakimś sensie lubi, szanuje, chce z nimi rozmawiać, będzie przedstawiać tę rzeczywistość, tym mniejsza szansa, że inni, którzy podszeptują jakieś prorosyjskie narracje w Białym Domu, będą słuchani" - wskazał prezydencki minister.

"Strona rządowa zmienia podejście"

Przydacz odniósł się też do inicjatywy szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza i ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka wspólnego spotkania z prezydentem i szefami służb. Spotkanie miałoby służyć zażegnaniu konfliktu wokół nominacji oficerskich dla funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Przydacz skwitował: "nie można było tak od początku?". "Widać, że strona rządowa zmienia podejście, jeśli chodzi o kwestię kontaktu prezydenta ze służbami. No i dobrze. (...) Do takiego spotkania na pewno dojdzie. Tylko pytanie, po co było przez kilka tygodni ogniskować uwagę opinii publicznej wokół tego sporu?" - zaznaczył szef BPM. Wyraził przekonanie, że sprawę uda się bardzo szybko rozwiązać, jeśli do prezydenta będą trafiać wszelkie informacje, także dotyczące nominacji. "Tylko trzeba chcieć ze sobą współpracować. I mam wrażenie, że pan Kosiniak-Kamysz akurat jest jednym z niewielu, który chce współpracować" - ocenił Przydacz.

Spór rządu z prezydentem o nominacje ambasadorskie

Dodał, że życzyłby sobie, by podobna współpraca była realizowana także z MSZ. Pytany, czy jeśli minister SZ Radosław Sikorski wystąpi z podobną propozycją spotkania z prezydentem po to, by odblokować nominacje ambasadorskie, Przydacz odparł: „myślę, że spotkanie będzie niebawem, ale to czy się dogada (Sikorski z prezydentem - PAP) będzie zależało od jego zdolności dyplomatycznych”. "Skoro jest takim świetnym dyplomatą, to myślę, że powinien się umieć dogadywać. Skoro się nie umie dogadać z prezydentem Andrzejem Dudą, z prezydentem Nawrockim, ze mną, z ministrem (Wojciechem) Kolarskim, z ministrem (Mieszkiem) Pawlakiem, z nikim się nie potrafi dogadać, no to co to za dyplomata?" - zapytał Przydacz. Spór między rządem a ośrodkiem prezydenckim ws. nominacji ambasadorskich trwa od marca 2024 r. Wtedy szef MSZ Radosław Sikorski zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu zostanie wycofanych. Ówczesny prezydent Andrzej Duda podkreślał natomiast, że „nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta”. W miejsce ambasadorów, którzy opuścili placówki, ale nie zostali wówczas formalnie odwołani przez prezydenta, trafili wskazani przez MSZ dyplomaci, którzy nie mają statusu ambasadorów, lecz charge d’affaires.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj