Dziennik Gazeta Prawana logo

Tusk sam zdecyduje, kiedy zeznawać

13 stycznia 2010, 15:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Premier Donald Tusk "będzie do dyspozycji komisji śledczej, badającej aferę hazardową wtedy, kiedy uzna ona to za stosowne" - oznajmił rzecznik rządu Paweł Graś. Jak dodał, szefowi rządu zależy na tym, "by było to w miarę szybko".

Graś zaznaczył, że premier nie kontaktuje się z członkami komisji z oczywistego względu, czyli dlatego, iż będzie zeznawał przed komisją jako świadek. "Wielokrotnie podkreślał (premier), że komisja jest autonomiczna w swoich działaniach, postępowaniu i oczywiście (Donald Tusk) się przed nią stawi, jeśli zostanie przez komisję poproszony" - powiedział.

Jego zdaniem, dobrze się stało, że prace komisji śledczej nabrały tempa. "Wszystkim uczestnikom tych wydarzeń zależało bardzo na tym, aby prace ruszyły, trwały i aby przesłuchania odbywały się jak najszybciej" - podkreślił.

Graś pytany, czy kalendarz premiera pozwala mu stawić się przed komisją jeszcze w styczniu odparł: "Pan premier będzie do dyspozycji komisji wtedy, kiedy komisja uzna to za stosowne". Dodał, że premierowi zależy na tym, by "było to w miarę szybko".

Zapytany, kiedy bilingi rozmów Donalda Tuska mają szansę być przekazane śledczym powiedział, że nie wie, i że w tej sprawie należy pytać prokuraturę, czy inne instytucje, które się tym zajmują. "To nie jest decyzja, ani pana premiera, ani Kancelarii Premiera" - zaznaczył.

Graś powiedział, że do dyspozycji sejmowych śledczych jest księga wyjść i wejść z kancelarii premiera. "To na pewno jest do dyspozycji komisji, to nie jest żadna tajna wiedza. Jeśli komisja sobie tego zażyczy oczywiście to, czym Kancelaria dysponuje, otrzyma" - zaznaczył. Jak mówił, Kancelaria współpracuje z komisją bardzo dobrze, na bieżąco przesyła wszelkie informacja, o które sejmowi śledczy proszą.

We wtorek na posiedzeniu komisji śledczej Bartosz Arłukowicz (Lewica) zgłosił wniosek m.in. o przekazanie członkom komisji bilingów premiera Donalda Tuska, a także o udostępnienie książki wejść i wyjść z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów za 2009 rok.

W ocenie Grasia, najważniejsze jest to, iż nowa ustawa hazardowa została uchwalona, a przy okazji tego pokazano, że nad ustawami można pracować szybko i sprawnie. Jego zdaniem, "w jakiejś mierze cała afera hazardowa przyspieszyła tempo prac i pozwoliła ten problem (hazardu) raz i definitywnie uregulować". Graś dodał, że tym razem lobbystom nie udało się tego procesu zahamować. "A jak pokazują wyniki prac komisji, w przeszłości wielokrotnie lobbyści byli tutaj skuteczni" - mówił rzecznik rządu.

Nowa ustawa hazardowa przewiduje m.in. stopniową likwidację hazardu na automatach o niskich wygranych (poza kasynami), zakaz urządzania wideoloterii, znaczny wzrost podatków od hazardu i ograniczenia w reklamie hazardu. Pod koniec listopada prezydent Lech Kaczyński podpisał tę ustawę, a następnie skierował do Trybunału Konstytucyjnego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj