Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC 2026) rozpoczęła się w Gdańsku w czwartek. Mimo rangi wydarzenia, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie pojawił się na spotkaniu. Niemieccy komentatorzy zgodnie przyznają, że ta nieobecność to coś nowego i znaczącego.
Przyczyną napięć pozostaje historia. Pod koniec maja prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek wojskowych imię "Bohaterów UPA". Decyzja ta wywołała w Polsce falę sprzeciwu. W odpowiedzi prezydent Karol Nawrocki ogłosił odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.
Jak niemiecka prasa ocenia sytuację?
Niemieckie redakcje poświęciły wiele miejsca analizie obecnego stanu relacji polsko-ukraińskich:
- "Tageszeitung" (TAZ): Bernhard Clasen pisze wprost o "kompletnej dyplomatycznej porażce". Komentator ocenia, że uhonorowanie jednostki imieniem UPA świadczy o braku dyplomatycznego wyczucia. TAZ zauważa, że podróż prezydenta Ukrainy do Polski mogłaby jedynie zaostrzyć spór, a nawet doprowadzić do fiaska konferencji.
- "Berliner Zeitung" (BZ): Nicolas Butylin wskazuje, że nieobecność Zełenskiego to cios dla geopolitycznych ambicji Polski, która liczy na kluczową rolę w przyszłej odbudowie Ukrainy. Autor podkreśla też trudną sytuację premiera Donalda Tuska, który musi balansować między krytyką ukraińskich decyzji historycznych a chęcią uniknięcia dalszej eskalacji konfliktu.
- "Der Spiegel": Tygodnik przytacza opinię Wojciecha Konończuka z Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW). Ekspert nazywa obecny moment najtrudniejszym w relacjach od 1991 roku. Konończuk ocenia gest Zełenskiego jako "dziecinny", dodając, że szkodzi on nie tylko Polsce, ale przede wszystkim samej Ukrainie, gdyż konferencja ma charakter międzynarodowy, a nie jest "polską imprezą".
Polska liczy na odbudowę, ale konflikt narasta
Konferencja w Gdańsku stanowi dla polskiego rządu priorytet strategiczny. Polska chce aktywnie wspierać odbudowę Ukrainy i wywierać wpływ na przyszłe negocjacje pokojowe. Jednak, jak zauważa "Berliner Zeitung", na sytuacji najbardziej zyskuje Kreml, który z radością obserwuje spór między dwoma kluczowymi sojusznikami.
Dla polskich władz i ekspertów obecne napięcia stanowią wyzwanie. Premier Donald Tusk, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz resort dyplomacji wyraźnie skrytykowali ukraińskie decyzje dotyczące UPA. Mimo to, polska delegacja w Gdańsku, której przewodniczy wicepremier Julia Swyrydenko, kontynuuje rozmowy o pomocy gospodarczej i obronnej.
Czy obecny kryzys zdominuje współpracę obu krajów na kolejne miesiące? Niemieccy analitycy nie mają wątpliwości: obie strony popełniły błędy, a brak umiejętności porozumienia się w kwestiach historycznych hamuje wspólne ambicje w obliczu trwającej wojny.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.