Dziennik Gazeta Prawana logo

Napięcia na linii Polska-Ukraina przed konferencją w Gdańsku. Kosiniak-Kamysz komentuje decyzję prezydenta Ukrainy

Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz/PAP
"Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenskiego powinien być na konferencji w Gdańsku, bo jest współorganizatorem i współzapraszającym" - ocenił wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Podkreślił, że gdyby nie decyzja Zełenskiego o nadaniu jednostce imienia bohaterów UPA, nie mielibyśmy takiej sytuacji dzisiaj.

Konferencja w Gdańsku bez Zełenskiego. Ukraina podała skład delegacji

We wtorek premier Ukrainy Julia Swyrydenko ogłosiła, że stanie na czele delegacji, która weźmie w tym tygodniu udział w Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC 2026) w Gdańsku. Wcześniej oczekiwano, że Kijów będzie reprezentowany przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

Podczas konferencji prasowej w Madrycie wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, poproszony o komentarz do tej sytuacji, podkreślił, że „wszystko zaczyna się od błędnej decyzji prezydenta Zełenskiego i trudno to pominąć przy każdej wypowiedzi”.

Kosiniak-Kamysz komentuje decyzję

Gdyby nie jego decyzja o nadaniu jednostce imienia bohaterów UPA, nie mielibyśmy takiej sytuacji dzisiaj - mówił Kosiniak-Kamysz. Moglibyśmy budować na gruncie przyjaźni, współpracy, gospodarki, obronności, bardzo silne relacje. Dalej chcemy je budować, bo to jest strategiczny, ważny interes dla Polski. Polska z Ukrainą przeciwko naszym wrogom, a nie wrogie nastawienie Ukrainy do Polski czy emocje wrogie z Polski do Ukrainy - dodał.

Wicepremier podkreślił, że prawda historyczna i upamiętnienie ofiar ludobójstwa na Wołyniu są "absolutnie konieczne”. Zauważył przy tym, że Polska wsłuchuje się bardzo wyraźnie w głos też środowisk gospodarczych, ale „solidarność, to jest relacja dwukierunkowa”.

"Powinien tam byc"

My szczerze powiedzieliśmy, co nas boli w tej decyzji prezydenta Zełenskiego, dzisiaj zbiera pokłosie tego. Powinien być na tej konferencji, bo jest współorganizatorem i współzapraszającym. Przez swoją decyzję dzisiaj nie przyjeżdża na tą konferencję. My zrobimy wszystko, żeby efekty dla Polski, budowy bezpieczeństwa i współpracy z Ukrainą, gospodarcze były jak najlepsze. Ja wierzę, że po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój. Po tych emocjach znajdziemy wspólne rozwiązanie - powiedział szef MON.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że "dialog wciąż jest możliwy” oraz że „potrzebna jest refleksja po stronie ukraińskiej”. W kontekście konferencji w Gdański dodał, że "tam będą też ministrowie”, min. minister energetyki Ukrainy Denys Szmyhal.

Nie umniejszałbym wartości (konferencji) - podsumował Kosiniak-Kamysz. Jest pewien symboliczny gest, który rozpoczął się od złej decyzji prezydenta Zełenskiego. Ale zróbmy wszystko, żeby nie utracić rąk do pracy w Polsce, nie utracić szansy na rozwój gospodarczy i budowę bezpiecznej przestrzeni na wschodniej flance NATO. Ukraina jest buforem bezpieczeństwa dla Polski - dodał.

Ważna konferencja w Gdańsku

Szefowie rządów, ministrowie oraz liderzy międzynarodowych instytucji finansowych wezmą udział w Ukraine Recovery Conference (URC 2026), która w dniach 25–26 czerwca odbędzie się w Gdańsku. Głównym tematem konferencji będzie pomoc gospodarcza i obronna dla Kijowa. Główną konferencję poprzedzą w środę 24 czerwca spotkania wysokiego szczebla oraz wydarzenia towarzyszące.

Jeszcze we wtorek rano źródła dyplomatyczne mówiły, że Zełenski cały czas rozważa, czy przyjechać do Polski. Według komentatorów jego wątpliwości związane były z decyzją prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W miniony piątek prezydent Nawrocki zdecydował o odebraniu prezydentowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego - o możliwości takiej mówił po raz pierwszy pod koniec maja, po tym, gdy prezydent Ukrainy zdecydował o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia "Bohaterów UPA”. W sobotę prezydent Zełenski poinformował zaś, że odesłał prezydentowi Nawrockiemu Order.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Weronika Papiernik

Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo. 

 W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNapięcia na linii Polska-Ukraina przed konferencją w Gdańsku. Kosiniak-Kamysz komentuje decyzję prezydenta Ukrainy »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj