Incydent z posłem Januszem Kowalskim
Podczas prac nad rządowym projektem ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych, minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk poinformował z mównicy o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Zarzucił on Kowalskiemu nie tylko zabranie karty innemu posłowi, ale przede wszystkim oddanie za jego pomocą głosu. Paszyk zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury oraz wniosek do Komisji Etyki Poselskiej.
Wyjaśnienia Janusza Kowalskiego
Poseł Kowalski odniósł się do zarzutów, określając sytuację mianem "zwykłej pomyłki". Tłumaczył, że siedząc obok posła Rzepy, był przekonany, iż korzysta z własnej karty. Podkreślił, że nie działał z premedytacją, a po uświadomieniu sobie błędu, sam zgłosił ten fakt marszałkowi Sejmu. Powołał się również na możliwość reasumpcji głosowania w przypadku wątpliwości co do jego przebiegu.
Reakcja prokuratury
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że sprawa zostanie wyjaśniona przez odpowiednie organy. Jeszcze tego samego dnia Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście poinformowała o wszczęciu czynności sprawdzających w kierunku ewentualnego niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego (art. 231 § 1 Kodeksu karnego) w związku z bezprawnym użyciem karty innego posła.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.