Podczas szczytu NATO w stolicy Turcji Nawrocki powiedział dziennikarzom, że strategicznymi celami są dla Polski wzmocnienie Sojuszu i solidarności w NATO.
Nawrocki: Nie ma NATO bez USA
To także moment do budowania relacji transatlantyckich. Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych i bez współpracy Stanów Zjednoczonych z Europą – podkreślił prezydent.
Jak dodał, szczyt to także miejsce do potwierdzenia głównego zagrożenia dla Polski i całej Europy Środkowo-Wschodniej w postaci Federacji Rosyjskiej.
Nawrocki: Polska jest przykładowym sojusznikiem
Prezydent zaznaczył, że spotkanie sojuszników w Ankarze jest dla niego okazją, by powiedzieć, jak Polska wywiązuje się ze swoich sojuszniczych zobowiązań, m.in. wydając prawie 5 proc. PKB na obronność.
Polska jest przykładowym sojusznikiem, (...) który wywiązuje się ze wszystkich zobowiązań wobec swoich partnerów i myślę, że ten przykład Polski będzie także ważny na forum Sojuszu Północnoatlantyckiego – powiedział.
W Sojuszu są również kwestie, "które są od dekad nierozwiązane" – zauważył Nawrocki. Zapowiedział, że będzie zabiegał o to, "aby rurociągi kończące się dzisiaj na byłej granicy wschodnich i zachodnich Niemiec zostały poprowadzone do Rzeczypospolitej Polskiej, do Europy Środkowej".
Chodzi o natowską sieć rurociągów paliwowych CEPS (Central Europe Pipeline System), zbudowaną w latach 50. XX w. Sieć liczy obecnie ponad 5000 km i łączy Francję, Belgię, Luksemburg, Holandię i Niemcy. Prezydent podkreślił, że podwójne zastosowanie tych rurociągów daje możliwość budowania bezpieczeństwa całej wschodniej flanki NATO.
Nawrocki: Z Zełenskim dyskutowałem kurtuazyjnie
Nawrocki relacjonował, że oficjalna kolacja zorganizowana we wtorek przez prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana była okazją do rozmów z wieloma liderami, w tym z prezydentem Ukrainy. Dopytywany o przebieg rozmowy, podkreślił, że wraz z Zełenskim dyskutowali "kurtuazyjnie". Zaznaczył, że jego stanowisko w kwestiach dotyczących napięć w relacjach obu państw jest niezmienne, ale to "nie wyklucza naszego dialogu, naszej dyskusji".
Prezydent ocenił, że być może w środę również będzie okazja do rozmowy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Wydaje mi się to naturalne, że państwa, które są sąsiadami, które mają wspólnego wroga, jakim jest Federacja Rosyjska, pozostają ze sobą w dialogu niezależnie od pewnych napięć bilateralnych – powiedział.
Nawrocki: Rozmawiałem dość krótko z Trumpem
Podkreślił, że we wtorek rozmawiał "dość krótko" z prezydentem USA Donaldem Trumpem, a rozmowa dotyczyła stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Podkreślił, że zabiega o tę obecność od swojej pierwszej wizyty w USA w roli prezydenta, czyli od 3 września 2025 roku.
Pan prezydent Trump wypełnia swoje deklaracje. Teraz już wszystko przed polskim Ministerstwem Obrony Narodowej. Można powiedzieć, że ta autostrada do stałej obecności wojsk amerykańskich w Polsce na poziomie prezydentów, na poziomie politycznym, jest otwarta – powiedział Nawrocki.
Nawrocki: Prowokacja Rosji zawsze jest możliwa
Prezydent był pytany także o doniesienia, jakoby Rosja miała szykować prowokację z użyciem wojsk na terytorium Polski lub krajów bałtyckich.
Zdaniem Nawrockiego "zawsze jest możliwe, że (przywódca Rosji) Władimir Putin wykorzysta siły wojskowe Federacji Rosyjskiej przeciwko krajom ze wschodniej i centralnej Europy. Staramy się solidaryzować nie tylko w NATO, ale także w Polsce, aby zbudować silną służbę wojskową – powiedział prezydent.
Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.