Dziennik Gazeta Prawana logo

Staniszkis: Kampania to nudna wymiana zdań

25 października 2007, 09:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rozmawiałam ostatnio z kilkoma dziennikarzami zachodnich mediów. Pytania, jakie stawiali o polską politykę, uświadomiły mi, jak bardzo trwająca kampania oderwana jest od rzeczywistych problemów, które stoją przed Polską. Doprawdy, osobiste zawirowania pani Sawickiej nie przystoją jako końcowy akord kampanii wyborczej cywilizowanego, europejskiego kraju - pisze w DZIENNIKU socjolog Jadwiga Staniszkis.

W moim przekonaniu cała kampania wyborcza pozostawia po sobie mnóstwo znaków zapytania co do rzeczywistych propozycji polityków. Spalają się oni w nudnawych debatach o tym, kto lepiej zna cenę ziemniaków i chleba. Wszystko, co słyszymy, to propozycje wyrwane z kontekstu, bez przedstawienia spójnej wizji państwa.

Dyskusja polityczna toczy się w Polsce jedynie na poziomie doraźnych wyborów, a nie na poziomie poważnych wyzwań. Politycy dają się programować mediom, zajmując się jedynie sprawami, które aktualnie w mediach się dzieją. Kolejne wydarzenia przesłaniają poprzednie tak, że dyskurs publiczny wciąż jedynie ślizga się po powierzchni zjawisk, bez próby wejścia w głąb. Świadczy to wciąż o braku profesjonalizmu z jednej strony - i o zaściankowości z drugiej.

Obecna kampania to jedynie nudna wymiana zdań, z której wciąż nie dowiaduję się rzeczy zasadniczych. Przede wszystkim, jaką partyjni liderzy mają wizję Europy. I Kaczyński, i Tusk wydają się nie rozumieć nowego instytucjonalnego ducha Europy, który nazywam międzyproceduralnym liberalizmem. Opiera się on m.in. na propozycji Aleksandra Stubba z Finlandii, by równocześnie stosować pierwiastkową metodę przeliczania głosów i metodę podwójnej większości po to, by uzyskać dodatkową wiedzę o głębokiej strukturze konfliktu między dużymi i średnimi krajami członkowskimi. W Unii dyskutuje się więc o potraktowaniu tych metod jako narzędzi zdobywania wiedzy - czy nasi politycy rozumieją to nowe podejście, w którym konflikt staje się osią konstrukcyjną instytucji? Wątpię.

Tocząca się kampania potwierdza też, że politycy są strasznie anachroniczni, jeśli chodzi o instytucjonalną wizję Polski w Europie. Brakuje im oddechu, który pozwoliłby gonić świat, kiedy ten idzie do przodu. My dyskutujemy o jednym pojęciu - prywatyzacja służby zdrowia - a świat już dawno zrozumiał, że prawdziwym tematem do dyskusji jest przepuszczenie składek zdrowotnych przez sieć wielu konkurujących ze sobą firm ubezpieczeniowych. Ich współzawodnictwo jest jedyną szansą na uszczelnienie, profesjonalizację i racjonalizację wydatków na publiczne lecznictwo. A w tej chwili i tak odbywa się przecież dzika prywatyzacja w służbie zdrowia, m.in. w związku z handlem długami szpitali. Ani PiS, ani PO nie zaprezentowały jednak żadnej spójnej wizji i całościowej analizy, jak zamierzają sprostać tym wyzwaniom przyszłości. Żadna strona nie dowiodła, że ma zaplecze, które wypracowało sensowne rozwiązania.

Zresztą zarówno Tusk, jak i Kaczyński grają swoje role fałszywie. Prezes PiS przemawia językiem populistów - de facto populistą nie będąc - po to tylko, by przechwycić elektorat LPR i Samoobrony. Przewodniczący PO, mieniąc się liberałem, boi się do liberalnych postulatów przyznać. Zamiast powiedzieć otwarcie, że Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego jest niesprawiedliwym topieniem publicznych pieniędzy, on się sądzi z PiS o to, że wcale tak nie uważa. A szkoda! Dziś wszyscy finansujemy ubezpieczenie społeczne nawet tym chłopom, którzy latają po swoich polach prywatnym helikopterem. Tusk ma też dziwne jak na liberała złudzenia, że samo podpisanie unijnej Karty Praw Podstawowych zwiększy zamożność Polaków.

Żadna ze stron nie pokusiła się w tej kampanii o przedstawienie pomysłów - co dalej ze służbami specjalnymi. Skoro dostały one tak silne uprawnienia jak chociażby CBA, to automatycznie powinno się też wzmocnić system ich obywatelskiej i sejmowej kontroli. O tym ani PO, ani PiS w minionych tygodniach nie powiedziały niczego godnego uwagi. W moim odczuciu 21 października staniemy przed wyborem między nieznanym i nieznanym...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj