Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie ma pieniędzy na lekarskie nadgodziny

11 marca 2008, 05:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Decyzja rządu Jarosława Kaczyńskiego o skróceniu czasu pracy lekarzy do 48 godzin tygodniowo spowoduje wzrost zadłużenia szpitali albo zmniejszenie wykonywanych przez nie zabiegów. Bo nie ma tylu pieniędzy, żeby zapłacić lekarzom za nadgodziny.

Jak wynika z informacji "Rzeczpospolitej", resort zdrowia na nowo oszacował koszty wprowadzenia w tym roku w życie dyrektywy unijnej dotyczącej czasu pracy lekarzy. Okazało się, że zamiast 750 milionów złotych, przewidzianych na ten cel w ustawie, na zapłacenie za dodatkowe dyżury trzeba będzie w skali kraju wysupłać ponad 2,4 mld zł. Takich pieniędzy nie mają ani NFZ, ani same szpitale.

Były minister zdrowia Bogdan Piecha tłumaczy, że niedoszacowanie wzięło się stąd, iż ustawę przygotowywano na przełomie 2006/2007 roku, kiedy nikt nie sądził, że nastąpią tak wysokie podwyżki w służbie zdrowia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj