"" - powiedział poseł Tadeusz Cymański, komentując wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego na kongresie PiS. Kaczyński przeprosił przedstawicieli polskiej inteligencji, którzy mogli w przeszłości poczuć się urażeni "niefortunnymi" słowami polityków PiS. "" - dodał Cymański.
>>>Prezes przeprasza i apeluje o pokój
Według niego, nakłanianie do dyskusji na konkrety i argumenty oraz "przepraszam" skierowane do polskiej inteligencji, to przejaw ocieplenia wizerunku Jarosława Kaczyńskiego. "Teraz jest pytanie, czy będzie echo z drugiej strony. Nawet jeśli nie będzie, to my i tak nie będziemy tej otwartej, niezaciśniętej ręki chować" - zaznaczył Cymański. "" - ocenił poseł PiS.
Pomysł na nowy styl funkcjonowania PiS w życiu politycznym podoba się też Jackowi Kurskiemu, który sam zapewnia, że od dawna nie wypowiada się w sposób agresywny. "Chodzi o nowe postrzeganie nas w mediach. , natomiast byliśmy tak postrzegani" - przekonywał dziennikarzy.
Jolanta Szczypińska oceniła, że były premier wcale nie pokazał nowego oblicza. ", niesłusznie mu dorabiano te cechy, których nie miał - jakąś taką nieufność czy wrogość wobec tych środowisk, o których dzisiaj mówił" - zaznaczyła.
Po co w takim razie prezes przepraszał? "Myślę, że słowa <przepraszam> nigdy nie jest za dużo. " - odparła Szczypińska. W porównaniu z tym, co robią politycy PO - "panowie N. i P" - PiS naprawdę wprowadza "nowe standardy".
Zdaniem posła Pawła Kowala, , ale będzie się ostro spierać z Platformą o program. Zaznaczył, że wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego nie należy interpretować jako planu porzucenia sporu merytorycznego, a zapowiedź debaty na argumenty.
W kuluarach częstym tematem rozmów jest relacja z kongresu PiS, którą na swoim blogu zamieszcza poseł PO Janusz Palikot. Poseł zapowiadał, że zjawi się na kongresie w przebraniu kobiety.
"" - powiedział sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński pytany, czy Palikot rzeczywiście zjawił się na kongresie PiS. "Żyjemy w wolnym kraju i Janusz Palikot może robić co chce" - dodał.
". Czy w PO są sami nieczuli ludzie, nikt się nim nie zaopiekuje?" - pytała Szczypińska.