"Noo… Jestem pod wrażeniem… Tak jak zapowiadał Adam Bielan: Europa! Nie ma co prawda baloników i kartoników, nie ma zagrzewającej do boju muzyki, wprawdzie nie wszystkie krzesła będą zajęte, wprawdzie nie wszyscy delegaci dostosowali swoje stroje do obowiązującego wzorca, ale i tak - " - napisał na blogu w Onet.pl Janusz Palikot.
Ale lubelski poseł Platformy Obywatelskiej nie byłby sobą, gdyby nie uszczypnął działaczy Prawa i Sprawiedliwości. "Po hymnie! , inni - do tej pory nie zdążyli wejść, bo bałagan panuje okrutny! Nad wszystkim próbuje zapanować Kamiński, ale słabo to wygląda" - relacjonuje Palikot.
Notatki na jego blogu pojawiają się co kilkanaście-kilkadziesiąt minut. "Mieliśmy mdłe wystąpienia, , to takie akademickie gadki-szmatki, bez rozliczeń, bez prawdziwego sporu, bez poweru. Ocieplony wizerunek, czyste buty, krawaty i nowe fryzury dam to za mało, żeby zaskoczyć publiczność" - pisze o 12:45.
Notatka z 13:16 zatytułowana jest "Monty Python u Kaczyńskiego". "Kiedy jechałem na kongres PiS, myślałem, że zgodnie z zapowiedziami zastanę tu karne wojsko, ludzi przejętych kryzysem, zatroskanych, szukających rozwiązań. Ale " - relacjonuje.
"Sam Jarosław wydaje się być niezadowolony tym ruchem, brak karności jest widoczny na każdym kroku. A przecież - według zapowiedzi Dziedziczaka - " - ironizuje.
O 13:56 Palikot donosi: "Już znamy pierwszą ofertę polityczną kongresu PiS: premierowi rządu RP proponujemy pokój w hotelu Novotel w Krakowie, jako miejsce spotkania z parlamentarzystami Kaczyńskiego. To o tym opowiada się teraz w foyer kongresu, ".
"Otóż nie ma" - zapewnia poseł Platformy Obywatelskiej. "Na miejscu premiera, który chciał przemówić do uczestników zjazdu jako pierwszy i jedyny tutaj mąż stanu, . Bo ci tutaj kongresmeni wyraźnie nie są zainteresowani taką wiedzą, oni liczą raczej na jakąś wojenkę, pod flagami pokoju, który obłudnie proponuje Kaczyński" - przekonuje Palikot.
"Oni by z chęcią obejrzeli i zafundowali Tuskowi jakąś małą akcję upokarzającą, z chęcią by tu kogoś wygwizdali, wyśmiali. A nie ma kogo, bo " - uważa poseł PO.
"Zdenerwowanie narasta" - donosi o 14:13 Palikot. "Skończyła się kawa, skończyło się mleko do kawy, skończyła się woda mineralna. Kawy, jak powiedziano, nie będzie aż do godziny 14:30! !". 11 minut później pisze: "Chcę zabrać głos!". "Z powodu kawy atmosfera tak siadła, że . Trzeba, żeby coś ich tutaj ożywiło! Za sześć minut - micha... Coś zjemy, może z pełnym żołądkiem będzie lepiej myśleć o Polsce".
Nie ma jednak pewności, czy Palikot rzeczywiście ma okazję osobiście przyglądać się obradom swoich politycznych konkurentów. Organizatorzy zjazdu zapewniali bowiem, że nie ma szansy wejść do hali Międzynarodowych Targów Krakowskich bez odpowiedniego identyfikatora.
, a poseł potem to umieszcza na swoim blogu. Czytamy w nim między innymi: "Szukają Palikota, teraz już całkiem nachalnie". "A Kurski chodzi i przeklina: k...a! gdzie ten Palikot! ..." - zapowiada poseł Platformy Obywatelskiej.