Dziennik Gazeta Prawana logo

Zmarnowana szansa na uratowanie Polaka

9 lutego 2009, 21:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rząd nie wykorzystał wszystkich możliwości, by wyciągnąć Polaka z rąk talibów. DZIENNIK dowiedział się, że władze zaniedbały możliwość nawiązania kontaktu z porywaczami przez informatorów w Afganistanie. Działania koncentrowały się na Pakistanie i polegały głównie na rozmowach dyplomatycznych - tak twierdzi nasze źródło związane z polskim wywiadem.

W ostatnich tygodniach biznesmen z przeszłością w służbach specjalnych skontaktował się ze swoimi znajomymi, którzy mają wpływy w afgańskich resortach siłowych. Pytał, czy jest szansa na wyciągnięcie polskiego geologa z talibskiej niewoli. "Pytałem w swoim imieniu, bo nikt z władz w Warszawie nie prosił mnie o pomoc" - opowiada. jak przedstawia się sytuacja. To znaczy, czy można skontaktować się z talibami, czy w grę wchodzi okup i kto go może dostarczyć, a w końcu, czy z Afganistanu można poprowadzić operację, która doprowadzi do oswobodzenia geologa.

>>>Andrzej Talaga: Jak dopaść porywaczy? Zlecić ich zabicie

po pierwsze ze strony polskich tajnych służb nie było dużej aktywności w tej sprawie, po drugie sytuacja jest prawie beznadziejna i wszystko wskazuje na to, że Polak przetrzymywany na pograniczu pakistańsko-afgańskim wkrótce zginie. Skąd ten czarny scenariusz? Afgańskie źródła wskazały na porwanie Johna Soleckiego, Amerykanina, który kierował filią Biura Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) w Quetcie, w Pakistanie. Talibowie z afgańsko-pakistańskiego pogranicza porwali Soleckiego 2 lutego. "Od tego momentu Amerykanin stał się najważniejszy dla porywaczy. A Tym bardziej że porywacze chcą negocjować o wysoką stawkę.

Zdaniem afgańskich urzędników, tym razem nie chodzi o okup czy uwolnienie więźniów, ale o zaprzestanie walk przez armię pakistańską z talibami - relacjonuje nasz informator.

W ostatnim czasie wojska pakistańskie ostro nękają bojowników z górskiego pogranicza. Pakistańscy generałowie i szefowie potężnego wywiadu ISI robią to niechętnie, Jednak walczą z nimi ich w wyniku politycznej presji USA.

Teraz talibowie, mając w rękach Amerykanina, i do tego ważnego urzędnika, liczą, że uda im się wynegocjować choćby częściowe wycofanie się armii z kontrolowanych przez nich terenów albo przynajmniej ograniczenie działań bojowych.

>>>Sikorski: Porywacze wciąż stawiają żądania

Nasz informator mówi: "Wygląda na to, że . Skupiły się na dyplomatycznych rozmowach w Islamabadzie. Tymczasem realny wpływ na to, co się dzieje na pograniczu afgańsko-pakistańskim, mają wojskowi i ludzie ze służb specjalnych. Stawiam tezę, że od początku wiedzieli, gdzie jest geolog. Tyle że nie zależało im na jego uwolnieniu. Tak więc Z jednej strony mamy tam swoje wojska i jesteśmy dla talibów agresorami. Z drugiej strony były możliwości zorganizowania operacji uwolnienia Polaka. Nie musieliśmy robić tego sami. Wystarczyło stworzyć łańcuszek pośredników, którzy skontaktują się z porywaczami. Spróbować wynegocjować okup. A jeśli nie będzie innego wyjścia, po ustaleniu miejsca pobytu więźnia, spróbować go odbić. Tym bardziej że nasze wojska znajdują się ok. 150 kilometrów od miejsca, gdzie trzymano geologa, co potwierdził zresztą minister Jacek Cichocki.

Polak zginął, ale zdaniem naszego źródła polskie władze nie mogą poprzestać na próbach wydostania jego ciała: Nieważne czy zorganizowana przez polskie służby, czy tylko przez nie opłacona. Ekstremiści muszą wiedzieć, że zamordowanie Polaka czeka ich bezwzględna kara."

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj