Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent nie weźmie ubogiego PiS w obronę

3 kwietnia 2009, 20:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Po dwudniowym maratonie Sejm zdecydował, że partie będą otrzymywać mniejsze dotacje z budżetu. Na razie przez dwa lata. "Mam wielką satysfakcję, niemożliwe stało się możliwe" - cieszył się premier Donald Tusk. Powód do radości ma tym większy, że - jak ustalił DZIENNIK - prezydent Lech Kaczyński nie zamierza ustawy wetować.

PSL i SLD to najwięksi realni wygrani tej sytuacji, bo stracili najmniej. Najgorzej na wszystkim wyszło PiS. ", zmiany powinny wejść od nowej kadencji, po wyborach" - utyskiwał Jarosław Kaczyński.

>>> Tak wyglądała sejmowa bitwa o pieniądze

A eksperci nie mają wątpliwości: Badania socjologiczne pokazują bowiem, że elektorat PO jest znacznie zamożniejszy od wyborców innych partii. Dlatego nie jest ona w tak dużym stopniu zależna od dotacji z budżetu" - mówi nam Jarosław Flis z UJ.

PO przeforsowała obcięcie pieniędzy partiom po wielkiej awanturze. Po pierwszym przegranym przez Platformę głosowaniu wszyscy zastanawiali się, czy partia Tuska straciła kontrolę nad Sejmem, czy może wszystko było starannie zaplanowane. Scenariusze są dwa: albo przypadek, albo misterna polityczna kalkulacja.

PSL, którego część posłów, jak mówi, przez pomyłkę wraz z Platformą poparła całkowite zniesienie budżetowych dotacji dla partii, sugeruje, że koalicjant specjalnie wpuszczał ją w maliny, po to by osiągnąć efekt wizerunkowy, a z drugiej strony by pieniędzy z budżetu nie tracić. W ten scenariusz wierzy także PiS.

>>> Przeczytaj, jak zamieszanie w Sejmie komentuje rzecznik rządu Paweł Graś

PO też wietrzy intrygę, ale całkiem inną Politycy Platformy mówią nieoficjalnie, że podejrzewają o nią ludowców. Ich zdaniem część posłów PSL wcale się nie pomyliła, tylko celowo zagłosowała za wnioskiem Polski XXI. Dlaczego skoro od początku PSL sprzeciwiało się zawieszeniu finansowania partii? Zdaniem polityków PO chodziło o to, żeby wysadzić ustawę w powietrze. Bo PSL wiedział, że w zmienionym kształcie nie poprą jej PiS i SLD, więc trafi do kosza.

Politycy PO w sejmowych kuluarach mówią, że mogło chodzić o coś jeszcze. a także o moralnym prawie do zabierania głosu w debacie publicznej.

Czy całe to zamieszanie to była populistyczna przepychanka, czy chodziło o realne interesy? Janusz Palikot przypomniał, że PiS wydało w ostatnich tygodniach kilka milionów na telewizyjno-billboardową kampanię wizerunkową. "Dlatego teraz się boją, że zabraknie im pieniędzy na przyszłoroczną kampanię prezydencką" - mówił z zadowoleniem. PiS odpowiada Palikotowi zarzutem, że PO chce pod stołem brać pieniądze na kampanię od biznesmenów. I ograniczyć szanse opozycji.

>>> Przeczytaj jak zamieszanie w Sejmie komentuje poseł PSL Eugeniusz Kłopotek

Jak? W ustawie znalazł się artykuł, że billboardy czy spoty telewizyjne można finansować jedynie z pieniędzy pochodzących ze składek członkowskich. To oznacza ich drastyczne ograniczenie. "Pamięta pan kampanię w 2005 roku? W całej Polsce z billboardów uśmiechali się tylko na zmianę Tusk i Kaczyński, Kaczyński i Tusk. Teraz to będzie niemożliwe" - mówił nam polityk SLD.

PiS, które głosowało przeciw, już zapowiedziało, że zaskarży ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Nie może tu liczyć na sprzeciw prezydenta, bo - jak ustalił DZIENNIK -

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj