Dziennik Gazeta Prawana logo

Czuma musi wytłumaczyć się za prokuratora

7 kwietnia 2009, 22:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czuma musi wytłumaczyć się za prokuratora
Inne
Minister sprawiedliwości Andrzej Czuma będzie musiał się wytłumaczyć przed posłami z awansowania prokuratora Leszka Pruskiego. Historię jego dokonań zawodowych ujawniliśmy we wczorajszym DZIENNIKU: Pruski oskarżał opozycjonistów w stanie wojennym, w ostatnich latach wsławił się alkoholowymi awanturami.

Z wnioskiem o wezwanie ministra na posiedzenie komisji sprawiedliwości wystąpili posłowie PiS Arkadiusz Mularczyk i Beata Kempa.

Zareagowała też Katarzyna Szeska, rzeczniczka prasowa Czumy. Na stronach internetowych resortu zaprzeczyła naszym informacjom. Tymczasem informacje o aktywności Pruskiego w stanie wojennym są dostępne na internetowej witrynie www.13grudnia81.pl - nadzorowanej przez IPN.

>>>Zobacz stronę IPN o prokuratorze Pruskim

Wynika z nich, że za organizowanie spotkań "Solidarności" oraz "posiadanie bibuły". Oskarżał także Krzysztofa Mazurskiego za "kontynuowanie działalności NSZZ <Solidarność>".

Opisaliśmy incydenty z lat 2005 - 2006 z udziałem prokuratora, po których Badali oni doniesienie strażników miejskich z Wrocławia, którzy twierdzą, że Pruski groził im zwolnieniem z pracy, gdy ci zatrzymali go zataczającego się na jednym z wrocławskich placów oraz za potrącenie autem kobiety. Skąd wiadomo, że ci prokuratorzy chcieli stawiać Pruskiemu zarzuty? Z odpowiedzi, jakie przysłała DZIENNIKOWI rzecznik ministra Andrzeja Czumy.

Katarzyna Szeska stwierdziła, że w związku z oba wydarzeniami prokuratura z Zielonej Góry wnioskowała o uchylenie Pruskiemu immunitetu. A to oznacza, że śledczy mieli dla niego gotowe zarzuty. W sprawie strażników miejskich sąd dyscyplinarny dla prokuratorów nie zgodził się uchylić Pruskiemu immunitetu. A w sprawie wypadku samochodowego zdanie niespodziewanie zmienili sami prokuratorzy i wycofali wniosek o uchylenie Pruskiemu immunitetu.

>>>Oto dowód, że Pruski oskarżał opozycjonistów

DZIENNIK opisał także sprawę z jesieni 2001 roku. Pruski był wtedy wiceszefem Prokuratury Apelacyjnej we Wrocławiu. Wziął udział w szkoleniu finansowanym przez Unię, a prowadzili je doświadczeni sędziowie z Francji w ośrodku "Rzemieślnik" w Broku nad Bugiem. To oni zszokowani zachowaniem trzech uczestników kursu donieśli Ministerstwu Sprawiedliwości o głośnej, pijackiej imprezie. Napisaliśmy, że Pruski, który był w tej trójce, zapłacił stanowiskiem. Ale rzecznik Szeska temu zaprzeczyła: Odwolanie go z pełnienia funkcji zastępcy wrocławskiego prokuratora apelacyjnego NIE miało związku z rzekomymi incydentami mającymi miejsce na szkoleniu" - napisała rzecznik na stronie internetowej resortu.

Jednak DZIENNIK ustalił, że odwołanie Pruskiego z funkcji wiceszefa wrocławskiej apelacji nastąpiło właśnie po słynnym szkoleniu. A sprawą zajął się także prokuratoski rzecznik dyscyplinarny z Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj