Dziennik Gazeta Prawana logo

Celebryci w polityce. Od Ibisza po Bayer Full

23 kwietnia 2009, 17:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Romanse artystów ze światem polityki to nic nowego. W najnowszej historii polskiej demokracji można odnaleźć co najmniej kilka takich przykładów. Na początku lat 90. znany satyryk Janusz Rewiński założył Polską Partię Przyjaciół Piwa (PPPP), która w 1991 r. wprowadziła do Sejmu 16 posłów.

W ciągu dwóch lat zabrał głos kilkakrotnie. Raz przekonywał swych kolegów zasiadających w sejmowych ławach o tym, że wódka jest za tania, innym, że benzyna bezołowiowa powinna być droższa od tej zawierającej ołów.

>>>Klich zostawia politykę innym. Woli śpiewać

Z list PPPP do Sejmu w tym czasie dostał się Ibisz reprezentował koło poselskie "Spolegliwość", czytając stenogramy sejmowych wystąpień Ibisza, nazwa tego koła nie była przypadkowa. "Panie Marszałku! Panie Posłanki i Panowie Posłowie! Koło Poselskie - ta sentencja najczęściej pojawia się w wypowiedziach dzisiejszego prezentera telewizyjnego.

Po pewnym czasie "Spolegliwość" przekształciło się w Partię Emerytów i Rencistów "Nadzieja". Wtedy Ibisz walczył o prawa emerytów oraz... ładniejsze opakowania produktów: "I jeszcze jeden aspekt. Aby sprzedawać towary na rynkach zachodnich, należy je odpowiednio opakować. Często robi się to, wykorzystując zagraniczne importowane materiały poligraficzne" - przekonywał kilkanaście lat temu. Jego kariera polityczna skończyła się w 1993 r.

>>>Ibisz: Żona wolała kasę niż mnie

Rok później w eleganckim garniturze Ibisz prowadził teleturniej "Czar par", nie mniej popularny od satyrycznego programu "Zulu-Gula", w którym główną rolę grał Odtwórcą tytułowej roli ubrany w żółty beret i czerwoną marynarkę wyśmiewał ówczesną politykę, dziś sam ją tworzy. Jego najgłośniejsze polityczne szarże, jak do tej pory, dotyczyły głównie jubileuszy, np.: uczczenia 100. rocznicy powstania Światowego Związku Esperantystów, uczczenia pamięci Mieczysława Karłowicza oraz ustanowienia 2010 r. rokiem Fryderyka Chopina.

Artystów na swoje listy przyciągnęło także Prawo i Sprawiedliwość. w 2005 roku był członkiem Honorowego Komitetu Poparcia Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich i w tym samym roku w wyborach parlamentarnych uzyskał mandat senatora PiS. Zasłynął z tego, że jako reprezentant Izby zadumy zagrał koncert przed sklepem obuwniczym w Toruniu. Rozczarowany polityką w 2007 r. o reelekcję już się nie ubiegał.

z serialu "07 zgłoś się". Jego kariera polityczna trwała dwie kadencje od 1997 do 2005 r. Był nawet rzecznikiem SLD. Potem bezskutecznie starał się o poselski mandat.

>>>07 znów się zgłasza

Ale zupełnym politycznie przegranym jest . On próbował dostać się do Sejmu z list PSL w 1997 oraz 2007 r. Nie pomogły nawet melodyjne refreny: "Łączy nas Polska, ojczysty dom, serdeczna troska o wspólny plon", czy bon moty w kierunku płci pięknej. Być może wyborcy uznali, że Świerzyński prezentuje zbyt liberalne podejście do tematu aborcji: "Won Kościołowi i państwu od tych spraw. Krew nie woda, majtki nie pokrzywy" - przekonywał Świerzyński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj