"Gdyby za kadencji ambasador wypowiadał się na forum Sejmu o jej polityce zagranicznej tak, jak ona się wypowiedziała na komisji, toby pewnie na placówkę nie pojechał. Więc mamy kłopot" - mówił Radosław Sikorski.
>>>Sikorski oczekuje od Fotygi karności
W ten sposób czy konieczności "przedłożenia interesu państwa nad własne ambicje”. "Ta wypowiedź pokazuje, że kandydat nie zamierza realizować polityki rządu, a nie ma kogoś takiego jak ambasador prezydenta" - twierdzi jeden z dyplomatów. Platforma wprost nawołuje ministra do cofnięcia wniosku. "Co innego można zrobić po takich wypowiedziach?" - pyta Sławomir Nitras.
Osoby związane z MSZ wskazują, że niechętny Fotydze Sikorski może przeciągnąć nominację i uprzykrzyć życie byłej minister życie. "Po tym, co się stało, raczej nie powinna spodziewać się przychylności" - przyznaje osoba związana z dyplomacją.
Jak każdy ambasador przed wyjazdem na placówkę . Żeby zdobyć ponad 60 odpowiednich wpisów, trzeba przejść szkolenia i briefingi z przedstawicielami poszczególnych departamentów ministerstwa. Tematy spotkań to m.in. specyfika ambasady, zasady działania placówki, akta osobowe jej pracowników. Kandydat na ambasadora musi przejść szkolenia, jak zachować się w sytuacji zagrożenia, a nawet poznać różne programy komputerowe. Szef MSZ może też zarządzić sprawdzian ze znajomości języka.
"Chodzi na wszystkie kursy, pilnie notuje, zadaje pytania" - opowiada jeden z dyplomatów.
"Jest tylko problem. Jeśli ministrowi zależy, to może odbyć się to szybko, ale jeśli nie, to na zasadzie włoskiego strajku sprawę można przeciągnąć nawet o kilka miesięcy" - opowiada osoba znająca obyczaje resortu. "Może rzeczywiście przydałoby się jakieś szkolenie np. z poprawności politycznej albo z dyscypliny" - ironizuje jeden z urzędników ministerstwa. Co więcej, nawet zdobycie wpisów w obiegówce i podpisów premiera i prezydenta na nominacji jeszcze o niczym nie przesądza, bo to minister decyduje o tym, kiedy ambasadorowi zostanie wręczona nominacja i kiedy otrzyma paszport dyplomatyczny. "A to może ciągnąć się miesiącami" - opisuje były pracownik MSZ.
"Można sobie tylko życzyć, by wszyscy polscy ambasadorzy mieli tak wysokie kwalifikacje i kompetencje jak pani minister Fotyga. Ambasador jest wysoką funkcją i dobrze, jeśli ambasadorami są ludzie, którzy potrafią mieć własne zdanie, a nie bezmyślni wykonawcy poleceń ministra" - mówi nam szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki.