W sądzie nie pojawił się ani Ziobro, ani Schetyna. Podobnie tłumaczył swoją nieobecność europoseł PiS.
>>>Ziobro próbował zasłonić się immunitetem
Co uraziło Schetynę? Ziobro powiedział w marcu w Radiu Maryja m.in., że Schetyna ; "człowiekiem, o którym się mówi, że odpowiada za wszystkie takie ciemne sprawki, które są związane m.in. z nadużywaniem służb specjalnych przeciwko opozycji".
Powołując się również na wypowiedzi "niektórych posłów PO z kuluarów", były minister stwierdził, że Schetyna to .
"Nie można bezkarnie opluwać i kłamać, dlatego jest ten proces i postępowanie. Jestem przekonany, że to nauczy eurodeputowanego Zbigniewa Ziobrę kultury politycznej" - mówił Schetyna. I zaznaczył, że należy walczyć o standardy w polityce. - dodał szef MSWiA.
Schetyna domaga się od Ziobry przeprosin. Miałyby być one zamieszczone w Radiu Maryja, Radiu Zet oraz "Gazecie Wyborczej". na Fundację Ewy Błaszczyk "Akogo".
Zdaniem prawników przegrana byłego ministra sprawiedliwości jest prawdopodobna. Nie chcieli wypowiadać się pod nazwiskiem, bo jak argumentują, nie mogą wyprzedzać postanowień sądu. - mówi mecenas, który ma doświadczenie z procesów o obronę dóbr osobistych.
Z kolei poseł Mularczyk z PiS uważa, że dziś nie można niczego przesądzać. " Czy wykaże, że Schetyna miał bezpośredni lub pośredni wpływ na działanie służb specjalnych" - podkreśla.
Pełnomocnik Ziobry Andrzej Romanek chciał, by sąd oddalił pozew. Tłumaczył, że jego klienta chronił immunitet posła, a obecnie europosła, ponieważ dopuszczając się krytyki rządu, działał on w ramach immunitetu. Sąd jednak oddalił ten wniosek. Udzielanie wywiadu nie jest działaniem związanym z pełnieniem mandatu posła lub europosła" - odpowiedziała sędzia Regina Kurek.
Sąd odroczył termin kolejnej rozprawy do czasu uprawomocnienia się tego postanowienia.