Dziennikarze "Faktu" postanowili sprawdzić za korzystanie ze służbowych aut do prywatnych celów.
>>>Prezydent i Sejm nie płacą podatków
W rankingu niezaprzeczalnie prowadzi Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Szef resortu Radek Sikorski oraz jego zastępcy mogą na terenie całej Warszawy korzystać ze służbowego samochodu za darmo.
>>>Maria Kaczyńska dopuściła się nadużycia
"W odniesieniu do ścisłego kierownictwa resortu, osób pracujących po kilkanaście godzin dziennie, częstokroć siedem dni w tygodniu, " - odpiera zarzuty biuro prasowe MSZ.
Nieco gorzej mają pracownicy Ministerstwa Skarbu Państwa. Urzędnicy tego resortu muszą pokryć koszty zużytego paliwa. Jeśli chcą, mogą skorzystać z usługi resortowego szofera, ale ta jest dodatkowo płatna. - donosi "Fakt".
Najgorzej mają urzędnicy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jednak to i tak znacznie mniej niż opłata za taksówkę. Jeśli urzędnik chce zorganizować rodzinną wycieczkę może wypożyczyć resortowy autobusik na maksimum 15 osób. Zapłaci wtedy, aż 2,15 zł za km.