Na razie wszystko jest w sferze planów resortu skarbu. A o tym, że niczego to nie przesądza, świadczy wypowiedź wicepremiera Grzegorza Schetyny. Stanowczo zaprzeczył on, że rząd zgodzi się na sprzedaż KGHM Polska Miedź. - powiedział Schetyna.
Lubiński koncern miedziowy znalazł się w planie spółek do prywatyzacji w 2010 roku przygotowanym w resorcie skarbu. Ministerstwo planuje sprzedać od 10 do 41 proc. akcji spółki, a więc nawet cały posiadany pakiet.
Wówczas została z niej wykreślona. Dlaczego? Bo według opinii Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej działa w sektorze niemającym znaczenia z punktu widzenia porządku lub bezpieczeństwa publicznego, gdyż miedź nie jest surowcem strategicznym, a jego uzyskiwanie jest możliwe w oparciu o rynki wtórne. Obecność KGHM wśród spółek strategicznych kwestionowała również Komisja Europejska.
>>>Rząd chce sprzedać prawie wszystko
Gdy koncern miedziowy decyzją rządu Donalda Tuska znikał z listy spółek strategicznych wraz z Telekomunikacją Polską SA i Polkomtelem, na listę wpisane zostały firmy Tauron Polska Energia SA oraz Polska Grupa Energetyczna SA. Dlaczego? Bo udział każdej z nich w ilości wytwarzanej energii elektrycznej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej przekracza 15 proc. "A przecież wszystkie energetyczne i paliwowe przedsiębiorstwa odgrywają ważną rolę w systemie bezpieczeństwa państwa" - mówi były minister skarbu w rządzie PiS Wojciech Jasiński.
czytaj dalej
Co na to resort skarbu? Rzecznik ministra Grada Maciej Wewiór uspokaja. "W PGE utrzymamy pakiet kontrolny" - mówi. Przypomina też, że po włączeniu Petrobalticu, wzrósł kapitał Grupy Lotos. "Możemy więc pozwolić sobie na sprzedaż części akcji" - wyjaśnia Wewiór. A co z Tauronem? "Fakt, że spółka jest strategiczna, nie znaczy, że nie można jej sprzedać" - mówi. Jego zdaniem inaczej jedynie konstruuje się umowę prywatyzacyjną. "Nie można jej na przykład zlikwidować czy przenieść siedziby spółki za granicę" - wyjaśnia Wewiór.
Powstała na mocy ustawy z 2005 roku o szczególnych uprawnieniach Skarbu Państwa oraz ich wykonywaniu w spółkach kapitałowych o istotnym znaczeniu dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa publicznego. Znajdują się na niej firmy, w których państwo ma zachować pakiet kontrolny. W odniesieniu do tych przedsiębiorstw minister posiada także szczególne uprawnienia nadzorcze, m.in. prawo zgłaszania sprzeciwu wobec niektórych uchwał i czynności prawnych podejmowanych przez ich organy statutowe.
Przed dwoma laty istniała nawet groźba, że te szczególne uprawnienia Skarbu Państwa znajdą swój finał przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości. Wówczas jednak z listy zniknęły spółki, które nie miały wiele wspólnego z bezpieczeństwem.