Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukraina mówi prawdę o mordzie na Polakach

11 sierpnia 2009, 18:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
IPN otrzyma wkrótce dokumenty świadczące o tym, że władze sowieckie od połowy lat pięćdziesiątych starały się zatrzeć wszelkie ślady odpowiedzialności za zbrodnię katyńską. Protokoły potwierdzające celowe niszczenie dokumentów, a także grobów polskich oficerów przekaże we wrześniu Służba Bezpieczeństwa Ukrainy - zapowiedział w wicedyrektor pionu archiwalnego SBU Serhij Kokin.

"Już na początku lat 90., gdy badaliśmy groby w Charkowie, natrafiliśmy na ślady celowego niszczenia mogił. Te i poddawana różnego rodzaju manipulacji" - mówi DZIENNIKOWI Andrzej Przewoźnik.

Ukraińcy zapowiedzieli przekazanie Polsce protokołów niemal natychmiast po tym, jak zdecydowano się na ich odtajnienie. "Będą to elektroniczne kopie dokumentów świadczące o tym, jak energicznie dążono do ukrycia śladów zbrodni katyńskiej. Zawierają one również nazwiska osób, które za tym stały" - tłumaczy Serhij Kokin. Jego zdaniem archiwalia, które otrzyma Polska, nie wniosą wiele nowego do badań nad zbrodnią katyńską. Mogą jednak dać wyobrażenie, jak działał sowiecki aparat bezpieczeństwa w tej sprawie.

Dokumenty, które mamy dostać, pochodzą z lat 1956-62. "Właśnie wtedy na Zachodzie zaczęto mówić otwarcie o zbrodni katyńskiej. To dla władz sowieckich najwyraźniej okazało się impulsem, aby zacząć zacierać ślady" - mówi Andrzej Przewoźnik. Ale nie chce przesądzać, czy IPN mógłby podjąć jakieś działania wobec osób odpowiedzialnych za próby utajnienia zbrodni.

Część dokumentów z czasów późniejszych dotyczących mordu katyńskiego Ukraińcy już umieścili w internecie (w poniedziałek opublikowała je jako pierwsza "Gazeta Wyborcza"). Wynika z nich m.in., że Zostały one zasypane palonym wapnem. Późniejszy sekretarz generalny KPZR chciał w ten sposób zapobiec rozszerzeniu się informacji o dokonanej przez władze sowieckie zbrodni, gdyby przypadkowo ciała Polaków odkryły okoliczne dzieci. "Te dokumenty nie zmienią zasadniczo naszego wyobrażenia o tym, jak zostali zamordowani polscy oficerowie. Ale pomogą wyjaśnić wiele późniejszych wątków tragedii" - przyznaje Przewoźnik.

W przeciwieństwie do Ukrainy władze Rosji odmawiają przekazania Polsce archiwaliów dotyczących Katynia. Dlatego ujawnienie przez SBU dokumentów dotyczących zbrodni może być kolejnym elementem napięcia między Moskwą a Kijowem. Zapowiedział także, że do czasu styczniowych wyborów prezydenckich na Ukrainie nie wyśle do Kijowa rosyjskiego ambasadora.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj