Dziennik Gazeta Prawana logo

"Lech Kaczyński wykonał niezwykły gest"

2 września 2009, 16:18
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
"Lech Kaczyński wykonał niezwykły gest"
Inne
"Prezydent Kaczyński wypowiedział niezwykle mocne słowa (...) Nikt jeszcze takiego gestu wobec Czech (...) nie wykonał" - mówi DZIENNIKOWI ambasador Republiki Czeskiej Jan Sechter. Wczoraj - podczas uroczystości z okazji 70. rocznicy wybuchu wojny - prezydent nazwał zajęcie Zaolzia w 1938 roku grzechem.


Jan Sechter: To było dla nas zaskoczenie. Prezydent Kaczyński wypowiedział niezwykle mocne słowa, które bardzo cenimy. Nikt jeszcze takiego gestu wobec Czech w obecności tylu zagranicznych gości nie wykonał. Rok temu w 70. rocznicę podziału Czechosłowacji prezydenci Kaczyński i Klaus byli na Zaolziu, które my nazywamy Ziemią Cieszyńską. I zapowiedzieli, że emocje historyczne nie mogą stanowić obciążenia dla naszych dwustronnych stosunków politycznych. Ale ta deklaracja oznacza ostateczne rozwiązanie tego problemu, postawienie kropki na "i". Do tej pory przecież część historyków traktowała okupację Zaolzia jako rodzaj rewanżu za ich zdaniem niesprawiedliwe dla Polski zapisy Traktatu Wersalskiego.

>>> Kaczyński o Putinie: Po co go zaproszono?


Dyplomacja potrzebuje pewnej dramaturgii, nie mogę więc wszystkiego ujawniać. Jednak w przyszłym tygodniu w Sopocie spotkają się prezydenci Grupy Wyszehradzkiej i Vaclav Klaus z pewnością się do deklaracji Lecha Kaczyńskiego odniesie. Został poinformowany o uroczystości na Westerplatte, a ja przekazałem pewne propozycje, jak mogłaby wyglądać nasza reakcja. Tyle mogę powiedzieć.


Tak, ludzie wiedzą, że w chwili, gdy Niemcy rozpoczęli akcję okupacji Czechosłowacji, polskie władze postawiły ultimatum naszym władzom. Dlatego wczorajsza deklaracja prezydenta Kaczyńskiego wywołała duże echo w czeskich mediach. Ale jednocześnie ludzie wiedzą, że już kilka miesięcy później sama Polska znalazła się w bardzo trudnej sytuacji, była zagrożona atakiem Niemiec. Już wtedy niechęć między naszymi narodami została niejako przezwyciężona: czeski i polski wywiad podjęły bliską współpracę a nasze rządy na obczyźnie w Londynie później dobrze współdziałały.


Absolutnie nie. To była zupełnie inna sytuacja. Wtedy Breżniew traktował nas wszystkich jako satelity. To było zgodne z jego teorią ograniczonej suwerenności państw Europy Środkowej. Gdyby Moskwa zdecydowała się na podobną akcję w stosunku do Węgier, zapewne armia czechosłowacka też wzięłaby udział w takiej inwazji. Nie traktujemy więc tego, co zrobiło Wojsko Polskie w 1968 roku jako polską inicjatywę. Dla nas prawdziwą postawę Polaków oddał wtedy bohaterski czyn Ryszarda Siwca (w proteście przeciwko inwazji na Czechosłowację dokonał 8 września 1968 samospalenia w czasie dożynek na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie - red.). Trudno natomiast nie zauważyć, że szczególnie aktywny w inicjowaniu akcji przeciw Czechosłowacji był ówczesny komunistyczny przywódca NRD, Walter Ulbricht.


Z pewnością ze strony tych państw nie było takiego gestu, jaki wykonał prezydent Kaczyński. Przy okazji uroczystości rocznicowych ani Brytyjczycy, ani Francuzi nie odnieśli się do traktatu monachijskiego w wymiarze moralnym - nie uznali Monachium za "grzech". Natomiast w latach '90 bardzo zależało nam na "wyczyszczeniu" wszystkich problemów prawnych w stosunkach z Niemcami. Wtedy zarówno brytyjskie, jak i francuskie oraz włoskie władze uznały traktat monachijski za traktat swego rodzaju niebyły.


Teraz nie ma do tego w Budapeszcie odpowiedniej atmosfery. Węgrzy muszą przede wszystkim spróbować porozumieć się ze Słowacją i przezwyciężyć poczucie historycznej krzywdy, uspokoić napięcie z północnym sąsiadem.


Jako ambasador Czech nie mogę tego komentować. Ale chcę zwrócić uwagę, że choć Beck zainicjował zajęcie Zaolzia, to potem po zajęciu przez Hitlera Czechosłowacji, mimo nacisków Rzeszy, nie zamknął ambasady Czechosłowacji w Warszawie i konsulatu w Krakowie. Dzięki temu tysiące czeskich obywateli narodowości żydowskiej mogło uciec przez Polskę i uratować życie. Beck pozwolił także na organizowanie się na terenie Polski wojska czechosłowackiego. A później twardo oparł się żądaniom hitlerowskich Niemiec. To dziś bardzo szanujemy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj