Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS: Wychodzimy, bo PO urządza farsę

6 czerwca 2008, 12:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
PiS: Wychodzimy, bo PO urządza farsę
Inne
Zabrakło kamer, ale i tak skończyło się kłótnią. Oburzeni posłowie PiS wyszli z tajnego posiedzenia komisji śledczej do spraw rzekomych nacisków na specsłużby. Arkadiusz Mularczyk i Jacek Kurski oskarżyli szefa komisji Andrzeja Czumę z PO o to, że ucina wszystkie pytania niekorzystne dla ministra Ćwiąkalskiego.

Obrady utajniono, by móc spokojnie przesłuchać warszawskiego prokuratora Radosława Wasilewskiego. Wczoraj, gdy był pytany o rzekome łapówki, które miał brać były minister sportu Tomasz Lipiec, a które potem miały iść na kampanię wyborczą, wymawiał się tajemnicą służbową. Padały też pytania o kulisy umorzenia śledztwa przeciwko kardiochirurgowi Mirosławowi G.

Wasilewski wyznał tylko, że gdy szefową warszawskiej prokuratury była Elżbieta Janicka - o której mówi się, że była protegowaną Zbigniewa Ziobry - często odwiedzali ją funkcjonariusze różnych specsłużb, najczęściej Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Mularczyk i Kurski tłumaczyli, że nie mieli wyboru i musieli opuścić obrady. "Nie widzimy celu, aby brać udział w takiej farsie, jaka się odbywa" - podkreślali.

Relacjonowali, że szef komisji Andrzej Czuma z PO uchylał "praktycznie każde niewygodne dla prokuratora i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego i Platformy pytanie".

Co na to Czuma? Tłumaczył, że uchylał tylko te pytania posła Mularczyka, "które były od rzeczy". "Nie wszystkie jego pytania oddalałem, ale gdy pan poseł Mularczyk zaczął - w ramach badania osobowości prokuratora Wasilewskiego - pytać go o sprawy sprzed kilku dni czy tygodni. Nasza komisja bada, czy były naciski w latach 2005-2007" - przekonywał.

Szef komisji stwierdził też, że nie widzi przeszkód, by odtajnić protokoły z tajnych przesłuchań. A to dlatego, że nie ma w nich żadnych tajemnic.

Poza Wasilewskim komisja zaplanowała na dziś także przesłuchanie prokuratora Ryszarda Pęgala, byłego wiceszefa Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Wczoraj nie chciał on odpowiedzieć na pytanie, czy doświadczył nacisków. Wymawiał się obowiązującą go tajemnicą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj