To zaskakująca wiadomość. Posłanka Beata Małecka-Libera z PO zgłosiła bowiem poprawkę, by jednak właściciel lokalu sam mógł zdecydować, czy lokal jest dla palących, czy niepalących. Jednak na posiedzeniu, gdy propozycja była głosowana, posłanka była nieobecna. A właśnie
"Ja głosowałem za zakazem, bo jestem przekonany, że Polacy chcą rzucić palenie i trzeba im w tym pomóc" - mówi poseł Aleksander Sopliński z PSL, szef podkomisji zdrowia publicznego.
Jak dodaje, w takim właśnie kształcie projekt ustawy komisja będzie rekomendowała do dalszych prac w parlamencie. Poseł Sopliński liczy na to, że całkowity zakaz palenia w pubach zostanie ostatecznie uchwalony.
>>>Uwaga! Nie zapalisz nawet w swoim aucie
"Prędzej czy później i tak będzie trzeba to zrobić, bo decyzją Parlamentu Europejskiego - mówi. Podkreśla, że do krajów, w których nie wolno palić w kafejkach, dołączyła ostatnio Turcja. "Skoro kraj o tak dużych tradycjach palenia tytoniu zdecydował się na zakaz, wstyd by było, gdybyśmy my go nie wprowadzili" - tłumaczy poseł. Jego zdaniem powstrzymanie się od palenia w pociągach to nie problem. "Przecież loty samolotem, gdzie także nie wolno palić, trwają po kilkanaście godzin i ludzie wytrzymują" - mówi.
Te słowa potwierdza Alicja Dąbrowska, posłanka PO. Więc kwestia jest taka; czy zakaz uchwalimy dwa lata wcześniej, niż nakazuje UE, czy później. Stanowiska klubu PO jeszcze nie ma, poznamy je zaraz po wakacjach" - mówi posłanka.
Przypomnijmy, że Nie będzie też można palić w odległości 10 metrów od tych budynków. W niektórych z tych miejsc właściciele mogą, ale nie muszą, utworzyć palarnie, np. w zakładach pracy.
Ustawa powinna w tym roku przejść przez parlament, a wejść w życie w przyszłym.