To zaskakująca wiadomość. Posłanka Beata Małecka-Libera z PO zgłosiła bowiem poprawkę, by jednak właściciel lokalu sam mógł zdecydować, czy lokal jest dla palących, czy niepalących. Jednak na posiedzeniu, gdy propozycja była głosowana, posłanka była nieobecna. A właśnie brak jednego głosu zdecydował o tym, że poprawka została odrzucona i zapis przeszedł w wersji radykalnej.

Reklama

"Ja głosowałem za zakazem, bo jestem przekonany, że Polacy chcą rzucić palenie i trzeba im w tym pomóc" - mówi poseł Aleksander Sopliński z PSL, szef podkomisji zdrowia publicznego.

Jak dodaje, w takim właśnie kształcie projekt ustawy komisja będzie rekomendowała do dalszych prac w parlamencie. Poseł Sopliński liczy na to, że całkowity zakaz palenia w pubach zostanie ostatecznie uchwalony.

>>>Uwaga! Nie zapalisz nawet w swoim aucie

"Prędzej czy później i tak będzie trzeba to zrobić, bo decyzją Parlamentu Europejskiego wszystkie kraje do 2012 r. muszą wprowadzić całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych" - mówi. Podkreśla, że do krajów, w których nie wolno palić w kafejkach, dołączyła ostatnio Turcja. "Skoro kraj o tak dużych tradycjach palenia tytoniu zdecydował się na zakaz, wstyd by było, gdybyśmy my go nie wprowadzili" - tłumaczy poseł. Jego zdaniem powstrzymanie się od palenia w pociągach to nie problem. "Przecież loty samolotem, gdzie także nie wolno palić, trwają po kilkanaście godzin i ludzie wytrzymują" - mówi.

Te słowa potwierdza Alicja Dąbrowska, posłanka PO. "Wiem, że ludzie będą się buntować, bo jednak palaczy jest wielu. Więc kwestia jest taka; czy zakaz uchwalimy dwa lata wcześniej, niż nakazuje UE, czy później. Stanowiska klubu PO jeszcze nie ma, poznamy je zaraz po wakacjach" - mówi posłanka.

Przypomnijmy, że projekt zakłada całkowity zakaz palenia w budynkach publicznych: w szkołach, także wyższych, zakładach pracy, obiektach kultury, halach sportowych, środkach transportu, na dworcach, przystankach i lotniskach. Nie będzie też można palić w odległości 10 metrów od tych budynków. W niektórych z tych miejsc właściciele mogą, ale nie muszą, utworzyć palarnie, np. w zakładach pracy.

Ustawa powinna w tym roku przejść przez parlament, a wejść w życie w przyszłym.