Dziennik Gazeta Prawana logo

Lepper po kraju jeździ jak król

12 października 2007, 13:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Śmigłowiec, cztery limuzyny, pirotechnicy, straż pożarna i policja w pełnej gotowości - to świta Andrzeja Leppera, z którą wicepremier jeździ po kraju. Na pokaz użala się nad biedą w Polsce, a sam opływa w luksusy - pisze "Fakt".

Do Ciechocinka i Poznania zajechał z iście monarszą pompą. Na boisku czekały na niego nawet brygada pirotechników, karetka i straż pożarna. Tylko dlatego, że Lepperowi zamarzył się spacer po słynnym uzdrowisku.

Rządowym śmigłowcem wylądował na boisku. Czekały na niego już dwie służbowe limuzyny. Przyjechały specjalnie z Warszawy. Dwa wozy przejechały 200 kilometrów, żeby z wicepremierem zrobić zaledwie dwukilometrowy kurs - na debatę o rolnictwie i z powrotem na boisko, do śmigłowca. Ale w podpoznańskim Wojnowie czekały już dwa kolejne. Tam Lepper bawił na wieczorze bawarskim.

Korzyść z wojaży wicepremiera była żadna. Na dodatek ich koszty pokrył budżet, czyli my wszyscy - zauważa "Fakt".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj