Zgromadzenie Ogólne ONZ ustanowiło Światowy Dzień Tuńczyka w 2016 roku, aby chronić zasoby oceanów. Problem jest poważny – przemysł rybny wyławia rocznie ponad 7 milionów ton tuńczyka i gatunków pokrewnych. Największa eksploatacja dotyczy Pacyfiku, Oceanu Indyjskiego oraz Atlantyku.
Przełowienie bezpośrednio zagraża bezpieczeństwu żywnościowemu i globalnej gospodarce. Dlatego organizacje międzynarodowe promują zrównoważone zarządzanie zasobami. Kluczowym narzędziem w tej walce pozostaje konwencja Narodów Zjednoczonych o prawie morza (UNCLOS), która narzuca limity i zasady połowów.
Co wiemy o tuńczyku?
Tuńczyki to drapieżniki o imponujących możliwościach. Największy z nich, tuńczyk błękitnopłetwy, osiąga nawet 4 metry długości i waży niemal tonę (900 kg). Z kolei tuńczyk biały to prawdziwy sprinter oceanów – potrafi płynąć z prędkością do 80 km/h.
Ryby te migrują w ogromnych ławicach, które u tuńczyka białego mogą mieć nawet 30 km szerokości. Pełnią one kluczową rolę w łańcuchu pokarmowym. Jako drapieżniki zjadają mniejsze ryby i kałamarnice, ale same stanowią pokarm dla rekinów czy zębowców.
Zdrowie na talerzu kontra toksyczna rtęć
Dietetycy cenią mięso tuńczyka za pełnowartościowe białko oraz kwasy tłuszczowe Omega-3 (EPA i DHA). Ryba ta dostarcza nam witamin A, D, E, K oraz cennych minerałów: selenu, magnezu, żelaza i jodu. Niestety, drapieżny tryb życia tuńczyka sprawia, że w jego mięsie kumuluje się rtęć.
Według WHO rtęć to jedna z dziesięciu najbardziej szkodliwych substancji dla człowieka. Uszkadza ona układ nerwowy, a najbardziej narażone na jej działanie są płody i małe dzieci. Z tego powodu kobiety w ciąży powinny ograniczać spożycie tej ryby.
Naukowcy szukają rozwiązań: Cysteina i mniejsze gatunki
Badacze z Chalmers University of Technology w Szwecji znaleźli sposób na bezpieczniejsze konserwy. Opracowali metodę nasączania tuńczyka roztworem cysteiny (aminokwasu), co pozwala usunąć do 35 proc. rtęci z mięsa w puszce.
Z kolei eksperci z Cornell University w USA sugerują prostszą zmianę: zastąpienie dużych ryb mniejszymi. Gatunki takie jak sardynki czy śledzie to lepszy wybór dla planety i zdrowia:
- Rosną szybciej i rozmnażają się częściej.
- Żyją krócej, przez co kumulują mniej toksyn.
- Ich odłów mniej obciąża ekosystemy morskie.
- Oferują podobne wartości odżywcze co tuńczyk.