Kandydaci do parlamentu podpisywali zobowiązania, że nie odejdą z Samoobrony po wyborach. Podpisywali tez weksle in blanco (nie wypełnione) . Za złamanie umowy groziło im 552 tys. zł kary! DZIENNIK ujawnia, że podobne dokumenty podpisały także osoby, które - mimo obietnic władz Samoobrony - na jej listach nigdy się nie znalazły! Co więcej weksli i umów nie odzyskały.O całej sprawie mówią wprost: "Lepper świadomie nas oszukał!".
"Musiałam podpisać weksel i umowę, bo zapewniono mnie, że tylko w ten sposób będę na liście kandydatów do parlamentu. Byłam w szoku, gdy ogłoszono listy wyborcze. Zostałam oszukana, bo na liście nie było mojego nazwiska" - opowiada DZIENNIKOWI Grażyna Kaczmarek z Zielonej Góry. Weksel chciała odzyskać, ale do dziś go nie otrzymała. Złożyła doniesienie do prokuratury o wyłudzenie weksla i umowy, ale prokurator w Zielonej Górze odmówiła wszczęcia postępowania. "Na sądy nie miałam pieniędzy. Nie wiem, co zrobię, gdy Lepper sprzeda weksel i przyjdzie komornik po te pół miliona" - przyznaje Kaczmarek.
Więcej szczęścia miał Henryk Ostrowski, były poseł Samoobrony z Lubuskiego. "Jestem jednym z nielicznych szczęściarzy, który odzyskał swój weksel. Ale stoczyłem ostry bój, by odebrać go od Leppera" - mówi.
Wątpliwości, co do postępowania Leppera nie ma prof. Marian Filar z Uniwersytetu Łódzkiego. Jego zdaniem Lepper Lepper podpisując umowy z osobami, których nie umieścił na liście, wprowadził je świadomie w błąd., aby niekorzystnie rozporządzać ich mieniem, a to jest karalne! "Trzeba tylko wykazać, że w momencie podpisywania umowy Lepper miał już taki zamiar" - mówi profesor. Ci, którzy nie odzyskali weksli, a do parlamentu nie weszli nie mają wątpliwości, że tak właśnie było. A może ich być ponad setka!
Dlaczego Andrzej Lepper nie chce oddać im weksli? Były współpracownik lidera Samoobrony twierdzi, że wziął kredyt pod zastaw tych weksli! Były poseł Jan Bestry, który jest jednym z dwóch posłów, którzy dostali wezwanie do zapłaty mówi DZIENNIKOWI, że ten temat wypłynął, gdy okazało się, że Samoobrona jest tak zadłużona, że ledwo dyszy. "Nikt tego nie zdementował, bo wszyscy się bali zapytać wprost" - opowiada Bestry.
Drugi poseł, który ma "zwrócić" Lepperowi ponad pół miliona jest były poseł Piotr Misztal.