Dziennik Gazeta Prawana logo

MON przewietrzy wojskowe uczelnie

12 października 2007, 15:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Minister Radosław Sikorski, łącząc pięć uczelni wojskowych w Uniwersytet Obrony Narodowej, chce pozbyć się z wojskowych szkół aparatczyków PRL. Dotyczy to m.in. gen. dywizji Edwarda Włodarczyka, który w stanie wojennym był komisarzem w resorcie edukacji - pisze DZIENNIK.
"My się tym ludziom nie poddamy" - tak minister Radosław Sikorski odpowiada na zarzuty, że reforma szkolnictwa wojskowego nie była konsultowana z władzami uczelni, w tym z ich senatami. "Senat uczelni to dostojne ciało, sam jestem senatorem. Proszę jednak zwrócić uwagę na to, że wśród senatorów na uczelniach są członkowie KC PZPR, jest komisarz z czasu stanu wojennego" - mówi Sikorski.

Ministerstwo nie chce, aby tacy ludzie decydowali o kształceniu młodzieży, w tym przyszłych oficerów, i chce się ich pozbyć z wojskowych uczelni. Dotyczy to m.in. generała dywizji prof. Edwarda Włodarczyka, który w latach 1984 - 95 był komendantem Wojskowej Akademii Technicznej, a dziś zasiada w senacie tej uczelni. W czasie stanu wojennego Włodarczyk był komisarzem wojennym ds. szkolnictwa wyższego w ówczesnym Ministerstwie Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki.

To właśnie on krok po kroku nadzorował wprowadzanie stanu wojennego w szkołach wyższych, m.in. na Uniwersytecie Warszawskim. Władzę na uczelni przejęło wtedy wojsko. Uniwersytet zamknięto, wyłączono telefony, niektóre sale pozamykano i opieczętowano. Zawieszono wykłady i seminaria magisterskie, wstrzymano prace nad doktoratami. Kilkudziesięciu pracowników i studentów aresztowano i internowano. Pracownikom i studentom, którzy zostali w Warszawie, zakazano spotkań.

"Takie zakazy-przepisy: żadnych zebrań, żadnych zajęć" - mówi prof. Henryk Samsonowicz, wówczas rektor Uniwersytetu Warszawskiego. Wielu studentów powyrzucano z akademików. Rektor przekonywał władze wojskowe, że nie można tak postepować, tłumaczył, że w akademikach mieszkają i sieroty, i cudzoziemcy, i małżeństwa z dziećmi, ludzie niemający dachu nad głową.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj