Część partyjnych kolegów Józefa Oleksego chce, by były premier wrócił do wielkiej polityki. DZIENNIK nieoficjalnie dowiedział się, że miał on nawet dostać propozycję startu w szykującej się powtórce wyborów na prezydenta Warszawy.
On sam widzi siebie jednak w polityce międzynarodowej i nie wyklucza, że w 2009 r. wystartuje w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
Od tygodnia Oleksy cieszy się z zakończonego prawie po ośmiu latach procesu lustracyjnego. Sąd Najwyższy oczyścił go z zarzutu kłamstwa lustracyjnego. Ulgę poczuł nie tylko sam Oleksy, ale też jego koledzy z SLD. W środę Oleksy pojawił się na konferencji prasowej Lewicy i Demokratów, gdzie zasiadł w jednym szeregu z Wojciechem Olejniczakiem, Ryszardem Kaliszem i Markiem Borowskim.
Za ten gest Oleksy jest wdzięczny szefowi Sojuszu. Mówi, że Olejniczak występując z nim na konferencji, zachował się "bardzo przyzwoicie". "Oddał to, co mi się należało. Pokazał, że nie jestem żadnym złym piętnem lewicy" - podkreśla Oleksy. Nieoficjalnie jednak posłowie SLD twierdzą, że były premier wymusił na liderze Sojuszu swoją obecność na konferencji. "Wojtek był bardzo niechętny, ale Józef napierał . Więc ta wspólna konferencja wynikała raczej z niechęci do konfrontacji z Oleksym niż z politycznego wsparcia" - mówi poseł SLD.
Od tygodnia Oleksy cieszy się z zakończonego prawie po ośmiu latach procesu lustracyjnego. Sąd Najwyższy oczyścił go z zarzutu kłamstwa lustracyjnego. Ulgę poczuł nie tylko sam Oleksy, ale też jego koledzy z SLD. W środę Oleksy pojawił się na konferencji prasowej Lewicy i Demokratów, gdzie zasiadł w jednym szeregu z Wojciechem Olejniczakiem, Ryszardem Kaliszem i Markiem Borowskim.
Za ten gest Oleksy jest wdzięczny szefowi Sojuszu. Mówi, że Olejniczak występując z nim na konferencji, zachował się "bardzo przyzwoicie". "Oddał to, co mi się należało. Pokazał, że nie jestem żadnym złym piętnem lewicy" - podkreśla Oleksy. Nieoficjalnie jednak posłowie SLD twierdzą, że były premier wymusił na liderze Sojuszu swoją obecność na konferencji. "Wojtek był bardzo niechętny, ale Józef napierał . Więc ta wspólna konferencja wynikała raczej z niechęci do konfrontacji z Oleksym niż z politycznego wsparcia" - mówi poseł SLD.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|