Na zlecenie "Faktu" ankieterzy TNS OBOP przez dwa dni pytali Polaków, którzy politycy najbardziej działają im na nerwy. Wynik nie pozostawia wątpliwości. Aż 38 proc. respondentów wskazało na Andrzeja Leppera, a 34 proc. na Romana Giertycha. Obaj wicepremierzy są prawdziwymi mistrzami w drażnieniu ludzi. Ale każdy robi to na swój sposób.

Wódz Samoobrony irytuje zwłaszcza kobiety. Na pierwsze miejsce w niechlubnym rankingu wywindowało Leppera 40 proc. pań i 35 proc. mężczyzn. Nic dziwnego. Słynie ostatnio niemal wyłącznie z nieprzystojnych odzywek wobec Anety Krawczyk, która oskarża go o seksualne molestowanie. Te wulgarne zaczepki najwyraźniej obrażają też inne kobiety.

Ale to jeszcze nie wszystko. Lepper działa jak płachta na byka również na rolników. Sondaż "Faktu" potwierdza, że niedawne wygwizdanie lidera Samoobrony przez chłopów nie było przypadkowe. Bo Lepper już niemal po równo irytuje mieszkańców wsi (35 proc. wskazań) i miast (39 proc.).

A Roman Giertych? Arogancki i wyniosły przywódca LPR drażni głównie młodych. Wśród osób, które doprowadza do białej gorączki, niemal połowa (48 proc.) to właśnie Polacy w wieku od 18 do 29 lat.

Mocno rozdrażnić potrafią też dwaj najważniejsi dziś politycy w Polsce - Jarosław i Lech Kaczyńscy. Premier znalazł się w naszym rankingu na trzecim miejscu, a prezydent na czwartym. Ale opozycja też ma tu godną reprezentację. Bo tuż za braćmi Kaczyńskimi uplasował się lider PO Donald Tusk.

Tabela:

Kto nas drażni w polityce?
"Fakt" wybrał 30 czołowych polityków w Polsce. Respondenci TNS OBOP typowali, który z nich jest najbardziej irytujący. Mogli wskazać do 5 nazwisk.