Dziennik Gazeta Prawana logo

Prywata ministra Jana Szyszki

12 października 2007, 15:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jak pisał DZIENNIK, minister ochrony środowiska Jan Szyszko zmienił przebieg planowanej wschodniej obwodnicy Warszawy. Trasa ominie okolice jego domu w Wesołej i przejdzie przez las. Do wycinki pójdzie 50 ha drzew. Tiry pojadą pod oknami mieszkańców sąsiednich miejscowości.
"Na 99 procent mamy do czynienia z prywatą" - mówi DZIENNIKOWI Julia Pitera. "Urzędnik nie powinien decydować we własnej sprawie" - tłumaczy posłanka PO. "Kodeks postępowania administracyjnego wręcz nakazuje w takich przypadkach, by organ podejmujący decyzję w takich sytuacjach wyłączył się z postępowania".

Rzecz dotyczy wschodniej obwodnicy Warszawy. Drogowcy zaplanowali budowę dwupasmówki przez miejscowość Wesoła, gdzie od pokoleń mieści się dom rodzinny ministra Szyszki. Obwodnica ma połączyć istniejące trasy lubelską i białostocką, czyli miejscowość Zakręt z Markami. Ale Szyszko nie chciał trasy oddalonej kilometr od własnego domu. Zdecydował, że najlepiej będzie, jeśli pobiegnie ona dalej na wschód, między Sulejówkiem i Halinowem.

Nowy projekt oprotestowali wszyscy: przede wszystkim mieszkańcy Halinowa, przez których osiedle domów jednorodzinnych przebiegnie trasa, ale także ekolodzy, którzy nie zgadzają na wycięcie 50 ha drzew, co może zagrozić ekosystemowi. A w dodatku okazuje się, że nowy projekt jest droższy i sprzeczny z obowiązującymi planami zagospodarowania przestrzennego. Ale klamka zapadła i sporny projekt obowiązuje.

Małgorzata Pietkiewicz: Dlaczego obwodnica ominęła Wesołą?
Jan Szyszko: Były rozpatrywane cztery warianty i jako optymalny ze względów środowiskowych został wybrany ten, który prowadzi przez Rembertów.

A może ominęła dlatego, że miała przebiegać nieopodal pana rodzinnego domu?
Dom, w którym mieszkam od 63 lat, jest w bardzo dużej odległości od każdego z czterech założonych wariantów poprowadzenia obwodnicy.

Zatem czy lokalizacja pana mieszkania miała wpływ na trasę obwodnicy?
Nie miała.

A co na to mieszkańcy Halinowa, przez których osiedle będzie biegła obwodnica?
Spotkałem się z nimi w ministerstwie. Zaplanowana obwodnica jest jednym z wariantów, o ile mnie pamięć nie myli, jest to projekt samorządowy... Zaproponowałem mieszkańcom, że się z nimi spotkam jeszcze raz na miejscu.

Ten projekt zakłada wycinkę 50 ha lasu!
O tym dowiedziałem się po publikacji w DZIENNIKU. Z tego, co wiem, w każdym wariancie trzeba będzie wycinać lasy. Minister musi pamiętać, by wypośrodkować i przyjąć optymalną decyzję. A w tej sytuacji każda budzi różnego rodzaju sprzeciwy.

Czy usytuowanie wschodniej obwodnicy jest przesądzone?
Mieszkańcy Halinowa są naprawdę bardzo zdenerwowani, a gdy grają emocję, to nie jest to najlepszy czas na dyskusję. Mówiłem wczoraj mieszkańcom, że od decyzji mogą się odwoływać.

Wszyscy sprzeciwiają się pana decyzji: ekolodzy, mieszkańcy, a nawet mazowiecka Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Takich protestów będzie coraz więcej, gdyż zaczynamy wykorzystywać fundusze unijne na budowanie dróg i zawsze znajdzie się ktoś niezadowolony.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj