Dziennik Gazeta Prawana logo

Bisztyga: To była rozmowa przyjaciół przy wódce

12 października 2007, 16:29
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Gudzowaty nie wyciągał z Oleksego żadnych informacji. Była to rozmowa dwóch przyjaciół prowadzona w gęstych oparach wódki. Tak twierdzi Jan Bisztyga, były oficer wywiadu PRL, który był trzecim uczestnikiem słynnej już rozmowy byłego premiera z biznesmenem.

"Ja piłem wino. Oleksy, Guzowaty też. Później oni we dwójkę zaczęli pić dość dużo czystego alkoholu; zaczęli pić wódkę" - mówi radiu RMF Bisztyga.

Bisztyga twierdzi, że nie wiedział, iż rozmowa jest nagrywana. Zapewnia, że nie pamięta szczegółów. "Gdybym ja wiedział, że taka będzie afera, to ja bym zapamiętał nawet chrząknięcia" - zapewnia. Twierdzi, że Oleksy i Gudzowaty spotykali się często i byli mocno zżyci, dlatego szczerość tej rozmowy wcale go nie dziwi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj