O tym, że Gosiewski ma zostać wicepremierem, media huczą od czwartku. Nieoficjalne informacje mówią, że ma zająć wakat po odejściu z rządu Ludwika Dorna. Gdyby tak się stało, Przemysław Gosiewski zostałby tzw. pierwszym wicepremierem, czyli bezpośrednim zastępcą Jarosława Kaczyńskiego.
Choć informacja o nominacji nie została oficjalnie potwierdzona, uznano ją za pewną. W Sejmie awans Gosiewskiego świętowało nawet kilku polityków PiS. Nocna impreza była tak głośna, że interweniowała Straż Marszałkowska.
Jednak teraz rzecznik PiS poddaje tę wiadomość w wątpliwość. "Ostateczna decyzja zapadnie już po długim weekendzie" - podkreślił Bielan. Sam premier, pytany w czwartek o kandydaturę Gosiewskiego, odpowiedział, że jest to "dobry sposób myślenia".
Z nominacją Gosiewskiego na wicepremiera nie chce mieć nic wspólnego Roman Giertych.