Zalewski skomentował w ten sposób czwartkową wypowiedź Putina. Rosyjski prezydent zagroził, że jeśli USA uprą się i ustawią w Polsce i Czechach elementy swojej tarczy antyrakietowej, to Moskwa zawiesi przestrzeganie Układu o Ograniczeniu Sił Konwencjonalnych w Europie. A to oznaczałoby, że Rosja może zwiększyć ilość swoich wojsk i ustawić je pod naszą granicą.
Szef sejmowej komisji spraw zagranicznych uważa, że sprawa jest poważna i trzeba ją bacznie śledzić. "Ważne jest zrozumienie tego, co robi Rosja. Ważne jest to, aby tego nie lekceważyć, traktować to poważnie, ale zarazem ważne jest, żeby nie prowokować Rosji, żeby bardzo spokojnie się do tego odnosić" - powiedział Zalewski. I podkreślił, że pod żadnym względem nie można prowokować Rosji.
Polityk PiS wątpi, by Putin wysłał swoich żołnierzy pod polską granicę. Gdyby się tak jednak stało, to byłby to "bardzo istotny sygnał wobec Polski i całego NATO". A co Polska może zrobić w takiej sytuacji? Przede wszystkim nie może pozostać sama. Potrzebna jest nam bliska współpraca w ramach NATO i Unii Europejskiej - wylicza polityk.